Jeszcze tylko dwa dni pozostały do przyjazdu sylwestrowych gości do Chaty w lesie. Ostatnia inwentaryzacja odpowiednich ozdób i dekoracji. Szykowanie drewna do kominka i powolne rozgrzewanie pokoi, aby gości powitać w ciepłej aurze. I jeszcze jedno: komponenty do firmowego żurku i uznanego już smalczyku własnej roboty. Tak więc trochę pracy jeszcze pozostało…, do roboty …i jeszcze Stobrawska z własnej piwniczki…






















Ostatnie komentarze
31 sierpnia 2010, 17:20
Kasia: Tatuś – pozazdrościć! U nas leje i leje i przestać nie chce, a na Onecie...
29 sierpnia 2010, 21:31
gość: na wyspie Korfu (Kerkyra) jest 3,5 miliona drzew oliwnych, pozdrawiam
7 sierpnia 2010, 16:23
Aleksandra Kowalska: PRZEUROCZE MIEJSCE jakim jest Chata w lesie na długo pozostanie w...
22 lipca 2010, 20:15
Maciej: Tato! Aż chcę się do lasu jechać. Do zobaczenia w weekend :)
4 lipca 2010, 13:09
Paweł Skowron: Bardzo fajna stronka, zachęca do odwiedzenia tego miejsca. Panie Wojtku...