Czyż nie uroczy jest widok z kuchennego okna, kiedy na dworze jest minus 15 stopni C?
W piecu buzuje ogień z sosnowych szczap, raz po raz strzelając palącą się żywicą. Leniwe, sobotnie popołudnie - sjesta, tylko za oknem uwijają się ruchliwe sikorki. Prawdziwa zima nadal trzyma.






















Ostatnie komentarze
22 lipca 2010, 20:15
Maciej: Tato! Aż chcę się do lasu jechać. Do zobaczenia w weekend :)
4 lipca 2010, 13:09
Paweł Skowron: Bardzo fajna stronka, zachęca do odwiedzenia tego miejsca. Panie Wojtku...
20 czerwca 2010, 10:19
Darek i Agnieszka: Witam Pana “P-rezydenta” dziś mamy wybory i pomyślałem o...
18 czerwca 2010, 11:04
krystyna błoniarz: Witam Cię Wojtku. Spieszę Ci donieść ,że pod twoją nieobecność na naszej...
17 czerwca 2010, 20:30
Kasia: Tatuś – przywiózłbyś takiego greckiego rudego kotka :)