17 stycznia 2010, niedziela, 12:20

Artyści w Kęszycach

Dziś po­wra­cam do za­sy­gna­li­zo­wa­nej wcze­śniej hi­sto­rii do­ty­czą­cej by­łe­go go­spo­da­rza do­mu, któ­ry ak­tu­al­nie zaj­mu­je­my. Przedstawione prze­ze mnie hi­sto­rie mo­gą być tyl­ko hi­po­te­za­mi z uwa­gi na brak moż­li­wo­ści ich we­ry­fi­ka­cji. Natomiast mam na­dzie­ję, że po­przez mo­je in­for­ma­cje na stro­na­ch in­ter­ne­to­wy­ch, mo­gą one do­trzeć do osób, któ­re w ja­kiś spo­sób zwią­za­ne mo­gą być z przed­sta­wio­ny­mi sy­tu­acja­mi. I li­czę, że znaj­dą się ta­cy, któ­rzy uzu­peł­nią te fak­ty.

Janusz Gałek - portret sygnowanyDwa por­tre­ty, któ­re po­zo­sta­ły na stry­chu na­by­te­go przez nas do­mu, naj­praw­do­po­dob­niej przed­sta­wia­ją go­spo­da­rza – Janusza Gałka. Jeden z ni­ch je­st sy­gno­wa­ny przez au­tor­kę:

Mira Klara 1.XI.82
„do­daj mu sił,
o do­daj mu sił na ty­siąc dróg wio­dąc”

Portret bar­dzo ta­jem­ni­czy: na ra­mie­niu por­tre­to­wa­ne­go spo­czy­wa czy­jaś dłoń. Kogoś bli­skie­go, ob­ce­go, czy mo­że oso­bi­ste­go Anioła Stróża? Podejrzewam, że de­dy­ko­wa­na tre­ść mo­że się od­no­sić do twór­czo­ści po­etyc­kiej Janusza Gałka.

Dotarłem jesz­cze do jed­ne­go to­mi­ku sy­gno­wa­ne­go na­zwi­skiem Janusz Gałek – nie­ste­ty tyl­ko wir­tu­al­nie. Open Library wro­cław­skie­go wy­daw­nic­twa Ossolineum do­ku­men­tu­je 48 stro­ni­co­wy to­mik po­ezji z 1978 ro­ku pt.: Definicja wiecz­nej sa­tys­fak­cji.

Sądzę, że twór­czo­ść po­etyc­ka Janusza Gałka sku­pia­ła się wo­kół wro­cław­skie­go śro­do­wi­ska. Wskazuje na to pa­tro­nat wro­cław­skie­go Ossolineum, któ­re wy­da­ło zdo­by­ty ostat­nio i cy­to­wa­ny prze­ze mnie to­mik jak i pre­zen­to­wa­ny po­wy­żej ty­tuł. Bardzo nie­wie­le rze­czy po­zo­sta­ło po daw­ny­ch go­spo­da­rza­ch – tro­chę szki­ców, to­mi­ków po­ezji, przy­pad­ko­wy­ch ksią­że­czek. Zgromadziliśmy je w sta­rym są­sie­ku na stry­chu. Jest zi­ma i tem­pe­ra­tu­ra nie po­zwa­la na to, aby za­jąć się te­raz szpe­ra­niem i do­cie­ra­niem do źró­deł. Zatem ja­kie są fak­ty?

Wrócę za­tem do hi­sto­rii opo­wie­dzia­nej przed kil­ko­ma la­ty przez ku­zy­na, któ­ry przy­je­chał do Kęszyc, aby od­na­leźć dom, w któ­rym kie­dyś miesz­kał Janusz Gałek. Tenże pan tra­fił do nas, ale nie był pe­wien, któ­ry dom je­go ku­zyn zaj­mo­wał. Szukał bo­wiem sta­re­go, roz­wa­la­ją­ce­go się do­mu – ta­ki za­pa­mię­tał, kie­dy ostat­nio tu by­wał. Zaś na­sz dom już był po re­mon­cie i nie przy­po­mi­nał w żad­nym stop­niu te­go, z okre­su kup­na. Wspomniał, że kil­ka ostat­ni­ch lat spę­dził we Francji i kon­tak­tu ze swo­im ku­zy­nem Januszem nie miał. W tym cza­sie Gałek roz­sze­dł się ze swo­ją żo­ną, ale wcze­śniej dom naj­praw­do­po­dob­niej prze­pi­sał na swo­ją ośmio­let­nią cór­kę, bo­wiem w księ­dze wie­czy­stej już nie wid­nia­ło je­go na­zwi­sko. Obydwie opu­ści­ły moc­no sfa­ty­go­wa­ną ru­de­rę i wy­je­cha­ły na Wybrzeże (w ro­dzin­ne stro­ny pa­ni Gałkowej). Pan Gałek wy­je­chał do Wrocławia i jak na­po­mknął je­go ku­zyn – źle skoń­czył. Nadużywanie al­ko­ho­lu i nar­ko­ty­ki do­pro­wa­dzi­ły go do przed­wcze­snej śmier­ci. Został po­cho­wa­ny na przy­szpi­tal­nym cmen­ta­rzu we Wrocławiu ja­ko oso­ba NN. Jakież by­ło zdzi­wie­nie te­go ku­zy­na, któ­ry wy­py­tu­jąc o Janusza do­tarł wresz­cie do je­go gro­bu, a grób ten znaj­do­wał się w są­siedz­twie gro­bu mat­ki Gałka.

Ale jesz­cze jed­na hi­sto­ria zwią­za­na z oso­bą po­przed­nie­go go­spo­da­rza je­st nie­by­wa­ła. Jakieś dwa ty­go­dnie przed od­wie­dzi­na­mi ku­zy­na Janusza by­łem na Podhalu, od­wie­dzi­łem Zakopane, a tam po­sta­no­wi­łem zwie­dzić nie­zwy­kle in­te­re­su­ją­cy cmen­ta­rz Na Pęksowym Brzysku. Spacerując alej­ka­mi tej nie­zwy­kłej ne­kro­po­li, gdzie pra­wie każ­dy grób je­st ozdo­bio­ny nie­po­wta­rzal­ny­mi rzeź­ba­mi gó­ral­ski­ch twór­ców – mo­ją uwa­gę przy­kuł na­pis na po­dwój­nej mo­gi­le: …tu spo­czy­wa­ją …ma­lar­ka i ma­la­rz …Gałek. Nie za­pa­mię­ta­łem dat ani imion, ale na­zwi­sko mi utkwi­ło w pa­mię­ci, ja­ko to, któ­re wid­nia­ło na umo­wie kup­na po­se­sji w Kęszycach. O in­try­gu­ją­cym mnie na­grob­ku wspo­mnia­łem przy tej oka­zji przy­by­łe­mu ku­zy­no­wi Janusza Gałka. Ten, ku mo­je­mu zdzi­wie­niu po­wie­dział, że na tym wła­śnie cmen­ta­rzu spo­czy­wa­ją dziad­ko­wie Janusza, któ­rzy by­li ma­la­rza­mi. Jakiż za­tem nie­sa­mo­wi­ty je­st bieg na­stę­pu­ją­cy­ch po so­bie wy­da­rzeń, po­zwa­la­ją­cy nam na od­two­rze­nie hi­sto­rii ro­dzi­ny, po któ­rej prze­ję­li­śmy ten dom!

Czy to na pew­no  por­tret na­sze­go daw­ne­go go­spo­da­rza? Widać wy­raź­ne po­do­bień­stwo do pre­zen­to­wa­ne­go wy­żej por­tre­tu. Być mo­że to je­st au­to­por­tret? Na to mo­że wska­zy­wać zdo­by­ta prze ze mnie jesz­cze jed­na in­for­ma­cja:

Janusz Gałek ab­sol­wen­tem Zespołu Szkół Plastycznych we Wrocławiu w ro­ku 1972.

Powiązane wpisy

9 komentarzy Artyści w Kęszycach

  • Elwira lubczynska

    Przeczytałam wła­śnie wia­do­mo­ść któ­ra mną wstrzą­snę­ła,
    a mia­no­wi­cie o gro­bie na­szej ma­my, któ­ry je­st nie­opo­dal mo­gi­ły mo­je­go Brata?!
    To wszyst­ko bzdu­ry na­sza ma­ma ży­je,
    ten grób to przy­pad­ko­wy zbieg oko­licz­no­ści!
    a dziad­ko­wie na­si by­li wpraw­dzie gó­ra­la­mi (stro­na mę­ska),
    ale są wszy­scy po­cho­wa­ni we Wrocławiu.
    Dziwią mnie też wia­do­mo­ści po­cho­dzą­ce od ku­zy­na z Francji?????????????
    Janusz za ży­cia wzbu­dzał sen­sa­cję, ale bez prze­sa­dy……………
    Życie Człowieka ma ty­le ob­li­czy ile pa­mię­ci.
    ukło­ny Elwira z do­mu Galek

    • Dziękuję za wy­ja­śnie­nia za­sły­sza­ny­ch hi­sto­rii (jak mnie­ma­łem, po­cho­dzą­cy­ch od oso­by zwią­za­nej z ro­dzi­ną). Bądźmy za­tem w kon­tak­cie ma­ilo­wym. Pozdrawiam – WG

      • Marian Ćwiertnia

        Panie Wojtku. Janusz to mój brat wu­jecz­ny. Pierwszy por­tret to pra­wie zdję­cie Janusza Gałka. Drugi-być mo­że im­pre­sją. Janusz uro­dził się i żył we Wrocławiu. Niedawno te­mu wraz z ku­zy­no­stwem i przy­rod­nim bra­tem ufun­do­wa­li­śmy skrom­ny na­gro­bek z na­pi­sem m.in.:poeta,artysta ma­la­rz. Tak skrom­ny, jak skrom­ny był za ży­cia Janusz. Człowiek nie­tu­zin­ko­wy, my­ślę że ro­man­tyk nie­obno­szą­cy się ze swo­imi tro­ska­mi i prze­ciw­no­ścia­mi lo­su. Mam kil­ka Jego zdjęć z mło­do­ści. Kilka ra­zy w ro­ku od­wie­dzam Jego miej­sce spo­czyn­ku. Z pew­no­ścią tra­fię pod strze­chę w sprzy­ja­ją­cy­ch oko­licz­no­ścia­ch. M.Ć.

        • Bardzo się cie­szę, że są oso­by, któ­re do­pi­su­ją ko­lej­ne frag­men­ty hi­sto­rii te­go miej­sca i je­go by­ły­ch miesz­kań­ców. Zapraszam do Chaty w le­sie. WG

    • Marian

      Dzień do­bry Kuzynko,
      dzi­siaj wie­czo­rem na­sz ku­zyn Bernard prze­ka­zał mi in­for­ma­cję o tej stro­nie, na któ­rej są wia­do­mo­ści o Januszu. Oczywiście, że in­for­ma­tor był nie­rze­tel­ny i do­my­ślam się kto nim był. Drobna nie­ści­sło­ść wkra­dła się, bo na­sz ko­cha­ny Dziadek Adam Gałek zm.w 1955r. po­cho­wa­ny je­st w Niwce k. Sosnowca. Janusz zm.20.02.1997r.i po­cho­wa­ny je­st (maj 1997r.) na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu w czę­ści NN, przez przy­pa­dek lo­su nie­da­le­ko gro­bu Babci Aleksandry. Cieszę się, że Twoja ma­ma Józefa ży­je. Pozdrawiam. Marian.

      • Serdeczne dzię­ki za ko­men­ta­rz i spro­sto­wa­nie in­for­ma­cji, któ­re zo­sta­ły mi wcze­śniej prze­ka­za­ne przez oso­by zna­ją­ce Janusza Gałka.

  • Ola Gałek

    Witam, je­stem cór­ką Janusza Gałka. Mam ty­le do po­wie­dze­nia, jak rów­nież i py­tań na te­mat por­tre­tów, wier­szy, do­mu… Bardzo pro­szę o kon­takt ma­ilo­wy: olanakolkach@o2.pl
    bo wszyst­ko to, co mam do po­wie­dze­nia nie zmie­ści­ło­by się w tym ko­men­ta­rzu.

  • Joanna Didycz

    Dwa róż­nej rę­ki portrety..Nie je­stem pew­na czy mógł­by to być au­to­por­tret, mo­że ktoś ze zna­jo­my­ch na­ma­lo­wał Janusza?..
    Z pod­pi­sa­mi by­wa fi­ku­śnie , myl­nie i za­gad­ko­wo. Należy po­rów­nać kil­ka je­go ob­ra­zów. Janusz to nie­zwy­kły czło­wiek!, wła­śnie ode­bra­łam ra­do­sne­go smsa,że zo­sta­łam bab­cią ma­lut­kiej istot­ki bo­żej..
    Często my­śla­łam o Januszu już po la­ta­ch, ja­koś Go szu­ka­łam, za­brnę­łam na­wet w pew­ne miejsce..Joasia

  • Joanna Didycz

    Jeszcze raz, Joasia.Być może- to je­st Janusz po la­ta­ch.. Janusza ja­kie­go już nie zna­łam. To cie­ka­wy por­tret ale styl ma­lar­ski nie przy­po­mi­na mi je­go ma­lo­wa­nia ja­ki za­pa­mię­ta­łam z lat szkol­ny­ch. Raczej po­przed­ni por­tret mo­że być au­to­por­tre­tem le­cz je­śli je­st sy­gno­wa­ny imie­niem je­go żo­ny to na­le­ża­ło­by się wła­śnie jej o to za­py­tać. Może to ona na­ma­lo­wa­ła ten por­tret.. Janusz do­brze malował.Portret
    „z rę­ką” przed­sta­wia Janusza tak jak go zapamiętałam..Właściwie Państwo już sa­mi roz­wią­za­li za­gad­kę por­tre­tu „z rę­ką „a Pan Bóg wie­dział cze­go tak bar­dzo pra­gnął. W roz­mo­wie z ko­le­żan­ką z kla­sy, Gośką do­wie­dzia­łam się o pew­nym zda­rze­niu. Proszę od­pi­sać. Joasia

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>