1 lutego 2010, poniedziałek, 22:41

Huzia na Józia

Pal licho mrozy i duże śniegi. Obserwując regularną i prze­dłużającą się zimę, poczyniłem prze­korne przy­gotowania do wykorzystania jej moż­liwo­ści i uroków. Zimowa rekreacja - to jest to! Wszak wcześniej w naszej strefie klimatycz­nej można było o tym tylko pomarzyć.

W mojej leśnej okolicy brak pagór­ków i wzniesień. Za to zasypane pięk­nym śnie­giem leśne dukty Borów Stobrawskich są doskonałym miej­scem dla zimowego biegania. Tak więc od tygo­dnia już zacząłem poszukiwania nart biegowych. Nie jest to w Opolu takie proste, bo albo brak odpowied­nich nart, albo też nie można dobrać wła­ściwych butów, które pasowałyby do wiązań. Często też w specjalistycz­nych sklepach słyszałem, że u nas nie ma tradycji do uprawiania tej dys­cypliny spor­tów zimowych i narty biegowe się nie sprzedają. Polecono mi poszperanie za tym sprzętem na gieł­dzie z róż­no­ściami.
→ czytaj dalej…