17 kwietnia 2010, sobota, 21:35

W czas milczenia

W te dni na­ro­do­wej tra­ge­dii sło­wa zna­ko­mi­te­go po­ety i pi­sa­rza – twór­cy epo­su gó­ral­skie­go „Na skal­nym Podhalu” – Kazimierza Tetmajera (uro­dził się w 1865 w Ludźmierzu pod Nowym Targiem, zmarł w 1940 r.) nie­ch bę­dą dla nas wy­peł­nie­niem cza­su za­du­my i re­flek­sji.

… Wszystko więc prze­szło, wszyst­ko prze­mi­nę­ło

i ni­gdy, ni­gdy, ni­gdy nie po­wsta­nie;

wszyst­ko w gro­bo­we ru­nę­ło ot­chła­nie,

na wie­ki wie­ków, na wiecz­no­ść ru­nę­ło…


Milczące, ci­che, strasz­ne śmier­ci dzie­ło…

Niczym-że szczę­ście? niczym-że ko­cha­nie?

Niczym ból?!… Niczym!… W głu­chym oce­anie

ileż okrę­tów bez śla­du zgi­nę­ło…


Sonet z „Anioła Śmierci” (frag­ment)

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>