30 maja 2010, niedziela, 20:05

Kalimera!

Greckim dzień dobry witam sympatyków Chaty w lesie. Udało mi się pokonać trudności z bezpłatnym dostępem do internetu, dzięki czemu mogę trochę informacji i zdjęć z greckiej wyspy Thassos zamieścić na swoim leśnym blogu.

THASSOS, to niewielka wyspa Morza Egejskiego – 390 km kwadratowych i o obwodzie 108 km. Zwana wyspą zieloną – greckim szmaragdem Północy. Wyspa jest oddalona od  lądu zaledwie 12 km i liczy 15 tys. mieszkańców. Administracyjnie jest pod zarządem miasta Kavala w północnej części Grecji.

25 maja 2010, wtorek, 10:15

Jabłoń … w lesie

Taki majowy obraz pozostawiam na swoim leśnym blogu na jakiś czas.

Już dziś diametralnie zmieniam geograficzne klimaty, bowiem przez pięć tygodni będę rezydował na niewielkiej wyspie greckiej Thassos, opiekując się polskimi turystami (w ramach kontraktu z jednym z biur podróży).

Jeżeli czas i warunki pozwolą, to postaram się sympatykom Chaty w lesie przybliżyć ten interesujący fragment Grecji.

19 maja 2010, środa, 22:31

Jednak żurawie

To jednak para żurawi (Grus grus) była na żerowisku w poniedziałkowe przedpołudnie na naszych podmokłych, leśnych łąkach w Kęszycach. Moje rozpoznanie okazało się błędne. Sugerowałem się pojawiającymi się od czasu do czasu w naszej okolicy czaplami siwymi. Ulewny deszcz zaś nie pozwolił mi na bliższe podejście w okolice ptaków i zrobienie dobrych ujęć. Nie dawały mi spokoju ich olbrzymie, wyprostowane sylwetki. Dopiero szperanie w internecie w fotografiach ptaków pozwoliło mi na przekonanie się, że to jednak były żurawie.

Ich wyprostowane, długie nogi (czaple stoją na bardziej zgiętych) i sylwetka bardziej pozioma – tworząca prawie kąt prosty tułowia w stosunku do nóg (u czapli widać wyraźny skośny układ ciała – pierwsze zdjęcie w poprzednim poście) i dostojny chód wskazują na ten właśnie gatunek.

W przekonaniu, że to mogą być jednak żurawie utwierdził mnie sąsiad, który wspomniał, że w niedalekiej okolicy – na łąkach pomiędzy Grabicami i Święcinami gniazdują i żerują właśnie te dostojne ptaki. Ich charakterystyczny głos – klangor ponoć daje się słyszeć  na łąkach.

Kiedy miną ulewy i czas pozwoli – wybiorę się na ptasie obserwacje, aby bliżej zaprezentować te interesujące, olbrzymie ptaki. Ich wzrost sięga ponad 120 cm, a rozpiętość skrzydeł dochodzi do 200 cm.

17 maja 2010, poniedziałek, 21:02

Czaple siwe w gościach

Pomimo ulewnego deszczu, który nas nęka już od trzech dni z rzędu, dotarły dziś przed południem na nasze leśne polany czaple siwe (ARDEA CINEREA).

Najpierw zauważyłem na brzegu polany dumnie spacerującego wielkiego osobnika – to był on – wyraźnie męski osobnik o wzroście około 100 cm. Kroczył dumnie na swych wysokich nogach, rozglądając się dookoła. Po kilku minutach z brzegu lasu nadeszła jego partnerka z charakterystycznie wygiętą w kształcie litery „S” szyją (zdjęcie poniżej wykonane spod chaty w trakcie ulewy).

Czyżby szukały w naszym lesie  miejsca na gniazdowanie? Wprawdzie czaple szukają pożywienia na brzegach bogatych w roślinność szuwarową, na bagnach lub podmokłych łąkach, ale ich kolonie lęgowe można spotkać w niewielkich lasach daleko od wody.

Mamy zatem tegorocznej wiosny podmokłe łąki, gdzie woda przelewa się już z rowów na przyległe tereny. Chyba stąd pojawiły się na leśnym żerowisku te ciekawe ptaki. Ich ciemnożółte, długie dzioby i wyprostowane długie nogi pozwalają im na dostojne brodzenie i wyławianie lub wyciąganie z trawy pożywienia.

Ciągły, ulewny deszcz nie pozwolił mi na zrobienie dobrych zdjęć, ale i tak udało mi się udokumentować przybycie nowych gości w okolice naszej chaty. Zdjęcie powyżej pochodzi ze strony foto-ptaki.pl

12 maja 2010, środa, 23:07

Majowe barwy

Co roku maj obdarowuje nas swoimi kolorowymi barwami. Ukwiecone drzewa owocowe wabią pszczoły i trzmiele miodowym zapachem. Ich intensywna praca przy zbieraniu miododajnego pyłku przypomina uwijających się żniwiarzy na polach z obrazów Renoira. Pastelowe kwiaty jabłoni urzekają delikatnym różem, a ich obfitość zapowiada dobre owocowanie. Zatem będzie okazja do robienia kompotów i suszenia jabłek w jesienne dni.

Kwitnący pod naszą chatą pigwowiec przypomina bzyczącą pasiekę. A słodki zapach drobnego, czerwonego (koralowego) kwiecia zapiera dech w piersiach. Po uchyleniu pokojowego okna śmiało możemy stosować aromaterapię. Liści prawie nie widać na tym dorodnym krzewie, a dorodne kwiaty zdają się płonąć swoim blaskiem, jakby ktoś ognisko pod samym oknem rozpalił.

Natomiast białe kwiaty gruszy prezentowane w przedostatnim poście już opadły. Usiały zieloną trawę, przypominając pierwszy przedzimowy śnieg.