25 lipca 2010, niedziela, 9:42

Wakacyjne warsztaty

Od ju­tra w na­szej ba­zie bę­dą go­ścić na ty­go­dnio­wy­ch (za­mknię­ty­ch) warsz­ta­ta­ch uczest­ni­cy tre­nin­gu roz­wo­ju oso­bi­ste­go.

Na zor­ga­ni­zo­wa­nie w na­szej le­śnej cha­cie za­jęć na­mó­wi­ła mnie ko­le­żan­ka z kur­su Trenerów Biznesu – Ola i za­pro­po­no­wa­ła Wakacje z EFTTechniki Emocjonalnej Wolności. Zgłosili się z róż­ny­ch re­jo­nów Polski ci, któ­rzy ze­chcą się na­uczyć te­go,

„Jak wy­ko­rzy­stać EFT do pod­wyż­sze­nia po­czu­cia wła­snej war­to­ści
Jak przy po­mo­cy EFT przy­cią­gnąć do swe­go ży­cia to co chce­my
„.

Zatem mam ty­go­dnio­wą prze­rwę na blo­gu, a wszyst­ki­ch za­pra­szam do od­wie­dze­nia stro­ny www.eft-tapping.pl

za­wsze

w każ­dej chwi­li

mo­że­sz za­cząć wszyst­ko od no­wa

i kształ­to­wać swe ży­cie ta­kim,

ja­kie chce­sz aby by­ło …

23 lipca 2010, piątek, 20:09

O liliach wodnych, nenufarach …

Wysoka tem­pe­ra­tu­ra i sil­ne na­sło­necz­nie­nie spra­wia­ją, że wspa­nia­le pre­zen­tu­ją się w na­szym sta­wie grzy­bie­nie (Nyphaea).  Pojawiły się w na­szym ogro­dzie przed kil­ko­ma la­ty, kie­dy za­kła­da­łem oczko wod­ne. Zakupiłem je, by stwo­rzyć na­tu­ral­ną ochro­nę dla swo­ich ry­bek. Ich wiel­kie, ko­li­ste i ciemno-zielone li­ście sta­no­wią dla ni­ch do­sko­na­łą ochro­nę przed na­grze­wa­ją­cym ta­flę wo­dy słoń­cem. Te wy­stę­pu­ją­ce w kil­ku ko­lo­ra­ch ro­śli­ny zwy­cza­jo­wo na­zy­wa­ne są li­lia­mi wod­ny­mi al­bo ne­nu­fa­ra­mi.

Źródła Wikipedii po­da­ją, że grzy­bie­nie są ro­śli­ną lecz­ni­czą i bar­wiar­ską. Wyciągi ze świe­ży­ch kwia­tów grzy­bie­ni są do­sko­na­łym środ­kiem na­sen­nym i uspo­ka­ja­ją­cym (ha­mu­ją po­bu­dze­nie sek­su­al­ne). W me­dy­cy­nie lu­do­wej ich kłą­czy uży­wa­no do pie­lę­gna­cji wło­sów, a z kwia­tów pro­du­ko­wa­no wo­dę kwia­to­wą. Natomiast świe­że li­ście przy­kła­da­no przy scho­rze­nia­ch skó­ry na wrzo­dy i wy­pry­ski. Napar z li­ści sto­so­wa­no we­wnętrz­nie przy scho­rze­nia­ch ukła­du od­de­cho­we­go.

Korzenie grzy­bie­ni ze związ­ka­mi so­li i że­la­za sto­so­wa­ne by­ły nie­gdyś do bar­wie­nia płót­na na in­ten­syw­ny ko­lor zie­lo­ny, zaś sta­re kłą­cza uży­wa­no do uzy­ski­wa­nia czar­ne­go barw­ni­ka.

Grzybienie wy­stę­pu­ją­ce w na­tu­ral­ny­ch śro­do­wi­ska­ch są ro­śli­na­mi praw­nie chro­nio­ny­mi, a w przy­do­mo­wy­ch zbior­ni­ka­ch wod­ny­ch cie­szą oko go­spo­da­rzy.

20 lipca 2010, wtorek, 11:58

Las ojciec nasz …

Dziś tro­chę o oko­li­cy na­szej le­śnej cha­ty.

„Las oj­ciec na­sz, my dzie­ci je­go, więc chodź­my do nie­go”. To cy­tat z ostat­nie­go nu­me­ru cza­so­pi­sma ECHA LEŚNE, któ­re uka­zu­je się od 1924 ro­ku! i po­pu­la­ry­zu­je wie­dzę o le­sie i przy­ro­dzie (www.lasy.gov.pl).

Autor ar­ty­ku­łu pt.: Dary Sylwana *- Jarosław Szałata w lip­co­wym nu­me­rze pięk­nie pi­sze o da­ra­ch la­su: grzy­ba­ch, ja­go­da­ch, zio­ła­ch( któ­ry­ch je­st aż 150 ga­tun­ków), le­śnym mio­dzie i drze­wa­ch, któ­re le­czą.

Nie bez ko­ze­ry au­tor za­cy­to­wał za­pa­mię­ta­ne w dzie­ciń­stwie i przy­to­czo­ne wy­żej po­wie­dze­nie. Oto je­go sen­ten­cja: Korzystając z da­rów la­su trak­tuj­my go z sza­cun­kiem i czu­ło­ścią na­leż­ną ro­dzi­co­wi.

Zatem za pa­nem le­śni­czym za­pra­szam na wy­ciecz­kę do la­su, gdzie każ­de drze­wo w okre­ślo­ny spo­sób dzia­ła na czło­wie­ka.

Buk li­kwi­du­je stres; li­pa po­ma­ga się wy­ci­szyć / już Jan Kochanowski (1530-1584) we frasz­ce Na li­pę – za­pra­szał: „…go­ściu, sią­dź pod mym li­ściem, a od­pocz­nij so­bie…”/; brzo­za zmniej­sza sta­ny de­pre­syj­ne;  dąb do­da­je ener­gii ży­cio­wej. Zaś olej­ki ete­rycz­ne wy­dzie­la­ne przez drze­wa igla­ste dzia­ła­ją prze­ciw­za­pal­nie i an­ty­bak­te­ryj­nie.

A czyż nie pięk­nie wy­glą­da­ją w swym na­tu­ral­nym po­szy­ciu w Borach Stobrawskich mo­je grzyb­ki? …aż żal je z mchu wy­ry­wać.

___________________________________________________________

* Sylwan – do­bry du­szek, strze­gą­cy la­sów i le­śni­ków we­dług daw­ny­ch wie­rzeń na­szy­ch przod­ków.

Powiązane wpisy

18 lipca 2010, niedziela, 12:24

Lecą żurawie

Dla ochło­dy przed skwa­rem (przez kil­ka dni by­ło po 35 stop­ni na te­re­nie Kęszyc) kil­ka fo­tek, któ­re ob­ra­zu­ją fau­nę Borów Stobrawskich po te­go­rocz­ny­ch ule­wa­ch. Znów po­ja­wia­ją się żu­ra­wie (Grus grus) na na­szy­ch łą­ka­ch obok Chaty w le­sie (pi­sa­łem o ni­ch w jed­nym z ma­jo­wy­ch po­stów). Ich po­ran­ny klan­gor co­raz czę­ściej przy­jem­nie bu­dzi nas w te upal­ne  po­ran­ki.

Powiązane wpisy

12 lipca 2010, poniedziałek, 23:02

Wakacyjne, leśne wrażenia

Dziś od­da­ję pió­ro (no, ra­czej kla­wia­tu­rę) na­szym sym­pa­tycz­nym go­ściom Chaty w le­sie. Oto e-mail, któ­ry do­tarł  na mo­ją skrzyn­kę:

„Panie Wojtku! Oto na­sz wpis do kro­ni­ki:

Cudowny czas spę­dzo­ny w „cha­cie”!!!

Piękne oto­cze­nie – moż­na go­dzi­na­mi le­żeć w ha­ma­ku, pa­trząc na las i pta­ki. Dziękujemy za  ser­ce i dba­ło­ść w two­rze­niu te­go miej­sca. Wspaniała at­mos­fe­ra sta­re­go do­mu przy­wo­łu­je wspo­mnie­nia wa­ka­cji u dziad­ków.
Panie Wojtku, dzię­ku­je­my rów­nież za na­ukę gry w HusBao i wspól­ne śpie­wy przy ogni­sku. Odpoczęłyśmy w 100%!

Pozdrawiamy ser­decz­nie, bę­dzie­my wra­cać!
Iza i Gosia

Lipiec 2010

PS. Info dla wszyst­ki­ch: ma­my jesz­cze wol­ne ter­mi­ny w sierp­niu. WG

Powiązane wpisy