19 marca 2011, sobota, 18:53

Wilcza Buda

Na wcze­sno­wio­sen­ne spa­ce­ry za­pra­szam do Wilczej Budy.

Pod ta­ką na­zwą znaj­du­ją się frag­men­ty le­śnej osa­dy w Stobrawskim Parku Krajobrazowym po­mię­dzy Pokojem a Grabicami. To też je­st na­sza oko­li­ca, gdzie na­praw­dę kie­dyś mu­sia­ły gra­so­wać  wil­ki, sko­ro jesz­cze w la­ta­ch 80-tych w oko­li­ca­ch Zagwiździa zna­le­zio­no po­trą­co­ną wil­czy­cę.

W sa­mym środ­ku la­su stoi, po­cho­dzą­ca z XVIII w. drew­nia­na karcz­ma, w któ­rej no­ce po po­lo­wa­nia­ch spę­dza­li ksią­żę­ta opol­scy. Było tam miej­sce na bie­sia­do­wa­nie przy za­cho­wa­nym jesz­cze we frag­men­ta­ch ol­brzy­mim ko­min­ku. Widoczne je­st też od­ręb­ne po­miesz­cze­nie dla ksią­żę­cej służ­by. Całość ja­koś się jesz­cze trzy­ma ku­py, ale szko­da, że brak fun­du­szy na za­bez­pie­cze­nie te­go nie­ty­po­we­go obiek­tu przed cał­ko­wi­tą de­gra­da­cją.

W są­siedz­twie sta­rej karcz­my stoi jesz­cze je­den obiekt – nie­co już młod­szy. Tu w la­ta­ch 1985 – 87 wy­bu­do­wa­no ka­pli­cę św. Jadwigi Śląskiej, przy któ­rej w dniu Patronki od­by­wa­ją się co­rocz­ne na­bo­żeń­stwa  re­li­gij­ne. Wszak to miej­sce, w któ­rym w XVIII w. stał ko­ściół pw. św. Jadwigi – pa­tron­ki Śląska i po­jed­na­nia polsko-niemieckiego.

Jeszcze sło­wo o św. Jadwidze. Urodziła się w Bawarii (Andechs) oko­ło 1180 ro­ku, a zmar­ła w Trzebnicy  14 paź­dzier­ni­ka 1243 ro­ku. Była żo­ną ślą­skie­go księ­cia – Henryka I Brodatego. Ufundowała klasz­tor cy­ste­rek w Trzebnicy, któ­ry pro­wa­dzi­ła jed­na z jej có­rek – Gertruda. Św. Jadwiga po śmier­ci mę­ża sa­ma wstą­pi­ła do klasz­to­ru i tam pro­wa­dzi­ła bar­dzo asce­tycz­ny ży­wot. Całe ży­cie po­ma­ga­ła bied­nym i głod­nym. Wspierała spro­wa­dze­nie nie­miec­ki­ch osad­ni­ków na sła­bo za­lud­nio­ne re­jo­ny Śląska, wspie­ra­jąc tym sa­mym roz­wój rol­nic­twa. Widać, że Wilcza Buda by­ła na szla­ku jej ślą­ski­ch wę­dró­wek.

I jesz­cze in­for­ma­cja dla upra­wia­ją­cy­ch tu­ry­sty­kę pie­szą i ro­we­ro­wą: do Wilczej Budy pro­wa­dzi czer­wo­ny szlak tu­ry­stycz­ny z Zagwiździa i Pokoju.

PS. Podziękowania dla Pana Jarosława Lipskiego – czę­ste­go go­ścia Chaty w le­sie, któ­re­go po­pro­si­łem o zro­bie­nie kil­ku fo­tek. Naszym go­ściom czę­sto po­le­ca­my wę­drów­ki do Wilczej Budy – to ja­kieś 5 km.

Powiązane wpisy

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>