20 lipca 2011, środa, 20:29

Na krótko w Barcelonie

To by­ła bar­dzo szyb­ka de­cy­zja o wy­jeź­dzie do Barcelony. Stolica Catalonii na­dal cie­szy się wiel­kim po­wo­dze­niem tu­ry­stów. Słynna La Rambla, cią­gną­ca się od po­mni­ka Krzysztofa Kolumba w por­cie je­st za­tło­czo­na na­wet no­cą.

Wyjazd służ­bo­wy nie po­zwa­lał na sko­rzy­sta­nie z uro­ków Platja Barceloneta, ale fot­ka po­ka­zu­je rze­sze pla­żo­wi­czów z ża­glow­ca­mi na ho­ry­zon­cie.

Nie uda­ło mi się spraw­dzić po­stę­pu prac przy słyn­nej Sagrada Familia, na­to­mia­st mia­łem oka­zję od­wie­dzić Catedral de Barcelona (wstęp 6 EUR). Piękna, do­stoj­na i ta­jem­ni­cza, jak Czarna Madonna z Montserrat (mia­łem już kie­dyś oka­zję po­kło­nić się Jej w trak­cie jed­nej z wy­cie­czek). A na dzie­dziń­cu ka­te­dry na­dal gło­śno gę­ga 13 bia­ły­ch gę­si św. Eulalii.

I jesz­cze jed­na atrak­cja Barcelony, któ­rą mia­łem oka­zję po raz pierw­szy od­wie­dzić – słyn­ne oce­ana­rium – L’aquarium Barcelona. To jak­by się do­tar­ło do sa­me­go ser­ca Morza Śródziemnego – dro­gi wstęp: 17.50 EUR od do­ro­słej oso­by, ale na­praw­dę war­to.

Teraz już tyl­ko szyb­ki pod­jazd na po­bli­skie wzgó­rze Montjuic i wspa­nia­ła pa­no­ra­ma mia­sta. PS. W na­szym le­śnym oto­cze­niu na­to­mia­st na­dal zie­lo­no. Trawa ocze­ku­je na ko­lej­ne ko­sze­nie, a nie­wiel­ka ad­ap­ta­cja stry­chu już na pół­met­ku. Kto cie­ka­wy – nie­chaj zaj­rzy do nas.

Powiązane wpisy

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>