8 listopada 2011, wtorek, 18:07

Złota jesień w lesie

Nad wy­raz pięk­na li­sto­pa­do­wa po­go­da skła­nia do le­śny­ch wy­praw ro­we­ro­wy­ch.

Wybrałem się więc w ostat­nią nie­dzie­lę z Kęszyc przez Bukowo, Nową Bogacicę i Zameczek w kie­run­ku kwa­te­ry my­śliw­skiej o wdzięcz­nej na­zwie Krystyna, w pół­noc­nej czę­ści Stobrawskiego Parku Krajobrazowego.

Ta osa­da, to za­le­d­wie kil­ka bu­dyn­ków w sa­mym środ­ku la­su i gdzie na­wet frag­men­ta­mi dro­ga as­fal­to­wa pro­wa­dzi. Kiedyś moż­na tu by­ło za­trzy­mać się na ogól­no­do­stęp­nym miej­scu do bi­wa­ko­wa­nia. Dziś wszyst­ko oto­czo­ne so­lid­nym ogro­dze­niem.

Sama dro­ga o na­zwie Krystyńska pre­zen­tu­je się też nie­źle. Teraz wy­glą­da nie­zwy­kle uro­kli­wie po­kry­ta wie­lo­barw­nym dy­wa­nem. A sam las bu­ko­wy aż ki­pi zło­tem.

Jedyną trud­no­ść na ca­łej mo­jej tra­sie spra­wia­ły zwa­ły li­ści na le­śny­ch duk­ta­ch. Miejscami utrud­nia­ły jaz­dę do te­go stop­nia, jak cza­sem zi­mą spra­wia­ją za­spy śnie­gu na bie­go­wy­ch tra­sa­ch.

Szelest su­chy­ch li­ści pod ko­ła­mi ro­we­ru i roz­po­ście­ra­ją­ce się ko­lo­ro­we dy­wa­ny na dłu­go po­zo­sta­ną w pa­mię­ci.

Bory Stobrawskie  są więc do­sko­na­łym miej­scem do ru­cho­wej re­kre­acji i po­dzi­wia­nia je­sien­ny­ch uro­ków na­tu­ry.

Powiązane wpisy

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>