18 lutego 2012, sobota, 19:00

Na biegówkach

Po wiel­ki­ch mro­za­ch na­stą­pi­ły wiel­kie opa­dy śnie­gu. Przytaczana w po­przed­nim po­ście sła­woj­ka (a  tu u nas mó­wią – ha­ziel) mo­że cze­kać do na­stęp­nej zi­my – kra­ny pu­ści­ły.  Woda od­mar­z­ła i moż­na już ko­rzy­stać z do­bro­dziej­stwa bie­żą­cej wo­dy.

Dziś też mo­głem du­cho­wo wes­przeć na­szą zi­mo­wą bie­gacz­kę – Justynę Kowalczyk, któ­ra wy­ru­szy­ła na tra­sę 10 ki­lo­me­trów w Jakuszycach i wy­gra­ła. Ja też wy­gra­łem i po­ko­na­łem dwa od­cin­ki dzie­się­cio­ki­lo­me­tro­we w Borach Stobrawskich.

Było dzie­wi­czo i uro­kli­wie. Korzystałem z trak­tów le­śni­ków i my­śli­wy­ch, spo­ty­ka­jąc je­dy­nie prze­bie­ga­ją­ce sar­ny i je­le­nie. Szkoda tyl­ko, że nie mia­łem wcze­śniej przy­go­to­wa­ne­go apa­ra­tu, bo sta­do oka­za­ło się do­ść licz­ne, a po­ro­że je­le­ni by­ło oka­za­łe.

Dziś za­pu­sty – po­go­da by­ła ślicz­na – plus 6 stop­ni i peł­ne słoń­ce. Stare przy­sło­wie mó­wi:

Jakie za­pu­sty, ta­ka Wielkanoc.

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>