11 listopada 2012, niedziela, 13:19

W Tomsku na Syberii

Jesienne kli­ma­ty na mo­im blo­gu zo­sta­ły wy­par­te przez kra­jo­braz zi­mo­wy, któ­ry zna­la­zł się na tra­sie mo­ich za­wo­do­wy­ch wy­jaz­dów.

Tomsk na Syberii przy­wi­tał mnie śnie­giem i kil­ku­stop­nio­wym mro­zem. Pogoda w sam raz na krót­ki spa­cer po mie­ście. Tylko róż­ni­ca cza­so­wa – aż sześć go­dzin – po­wo­du­je pew­ne za­mie­sza­nie w mo­im or­ga­niź­mie. W pro­stej li­nii to pięć i pół ty­sią­ca ki­lo­me­trów od mo­je­go miej­sca za­miesz­ka­nia.

Na po­czą­tek kil­ka fo­tek z te­go sy­be­ryj­skie­go mia­sta. Te zwią­za­ne są z drew­nia­ną ar­chi­tek­tu­rą, któ­rą spo­ty­ka­łem pod­czas dzi­siej­sze­go spa­ce­ru. Natrafiłem też na spo­rej wiel­ko­ści ro­syj­skie­go ru­bla (wła­śnie drew­nia­ne­go) z dwu­gło­wym or­łem (jesz­cze car­skim). Jest to po­mnik na­ro­do­wej wa­lu­ty Rosji – wa­ży 250 kg i mie­rzy po­nad dwa me­try. Mał tra­fić do księ­gi re­kor­dów Guinessa w cza­sie fe­sti­wa­lu w Tomsku w 2007 ro­ku.

   

Na ty­ch kil­ku zdję­cia­ch Tomsk pre­zen­tu­je się jak ja­kiś ga­li­cyj­ski skan­sen – de fac­to ta­ki nie je­st. W na­stęp­nej re­la­cji po­sta­ram się po­ka­zać je­go in­ne ob­li­cze.

 

Powiązane wpisy

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>