20 marca 2013, środa, 19:34

O zimie w Rosji

W pią­tek wró­ci­łem z Moskwy – z mia­sta, któ­re za każ­dym ra­zem kie­dy tam wy­jeż­dżam (a zda­rza się to kil­ka ra­zy w ro­ku), na­pa­wa mnie nie­po­ko­jem i oba­wą przed przy­tła­cza­ją­cą at­mos­fe­rą tej dwu­dzie­sto­mi­lio­no­wej me­tro­po­lii.

Choć tym ra­zem nie sty­ka­łem się bez­po­śred­nio z sa­mym cen­trum Moskwy – no, mo­że po­za krót­kim spa­ce­rem po zu­peł­nie po­zba­wio­nym śnie­gu Placu Czerwonym z czyn­nym lo­do­wi­skiem i nad wy­raz przy­tul­ny­mi kla­sy­cy­stycz­ny­mi ga­le­ria­mi han­dlo­wy­mi przy­le­ga­ją­cy­mi do nie­go.  Ową przy­tul­no­ść two­rzy­ły de­ko­ra­cje w po­sta­ci ob­sy­pa­ny­ch bla­do­ró­żo­wym kwie­ciem drze­wek kwit­ną­cy­ch ja­bło­ni i wi­śni, któ­re zwia­sto­wa­ły nad­cho­dzą­cą wio­snę i na­pa­wa­ły opty­mi­zmem.

Jedynie pod­świe­tlo­na re­flek­to­ra­mi biel fa­sa­dy po­bli­skie­go Teatru Bolszoj skry­wa­ła za po­tęż­ną ko­lum­na­dą ta­jem­ni­czo­ść, re­spekt i dy­stans do świa­ta ra­dziec­kiej kul­tu­ry.

Największy jed­nak nie­po­kój wy­wo­ły­wa­ło we mnie mo­skiew­skie me­tro. Niezliczone tłu­my – po­dob­no 3 mi­lio­ny każ­de­go dnia – two­rzy­ły nie­koń­czą­cą się fa­lę, któ­rej każ­dy pa­sa­żer był zmu­szo­ny się pod­dać w na­po­rze do wej­ść do wa­go­nów na po­szcze­gól­ny­ch sta­cja­ch.

I jesz­cze je­den ob­raz za­pa­mię­ta­ny z okien 30-piętrowego ze­spo­łu ho­te­lo­we­go, wy­bu­do­wa­ne­go na olim­pia­dę Moskwa 1980 ro­ku w naj­star­szej czę­ści Moskwy – Izmailowo. To zwa­ły śnie­gu (po­dob­no naj­więk­sze opa­dy od kil­ku­dzie­się­ciu lat) i cier­pli­wie i sys­te­ma­tycz­nie li­kwi­du­ją­cy go pra­cow­ni­cy. Z po­dzi­wem ob­ser­wo­wa­łem, kie­dy z ogrom­ny­ch par­kin­gów zni­kał śnieg nie tyl­ko z ulic czy chod­ni­ków, ale i z po­mię­dzy za­par­ko­wa­ny­ch sa­mo­cho­dów, aby kie­row­cy mo­gli swo­bod­nie wej­ść do swo­ich aut.

Nieprzystępna po­go­da w Moskwie nie po­zwo­li­ła mi na zro­bie­nie zdjęć tej śnie­ży­cy (no, po­za jed­nym), na­to­mia­st po­ni­żej za­miesz­czam fo­to z na­szy­ch oko­lic – Chaty w le­sie, zro­bio­ne wczo­raj – na dzień przed na­dej­ściem ka­len­da­rzo­wej wio­sny.

Powiązane wpisy

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>