30 maja 2013, czwartek, 20:12

Powrót z Baku

Właśnie wróciłem z krótkiej, ale obfitującej w przygody podróży służbowej do Baku w Azerbejdżanie. Ta ciekawa metropolia nad Morzem Kaspijskim jest w pewnym sensie tyglem, gdzie przez wieki stykały się różne rasy, narody, religie i kultury. To miasto na szlaku jedwabnym, ale zarazem rejon burzliwego  Kaukazu.

To zarazem dawna republika radziecka, która mieszkańcom pozostawiła język rosyjski. Nie słychać go na ulicach zbyt powszechnie, ale z porozumieniem się w tym języku nie ma problemu. Azerowie mają dziś swój własny język i używają nieco zmodyfikowanego zapisu łaciny i wyznawcami religii muzułmańskiej, ale z powodów ostatnich religijnych sporów większość meczetów jest zamknięta przez państwo. Kobiety nie zakrywają twarzy.

Miasto pełne kontrastów – zabytkowe, kilkusetletnie , pałacowe budynki i nowoczesne gmachy o ciekawej architekturze. Miasto szybów naftowych i gazu. Miasto bogactwa i biedy – mogę nawet dosadnie powiedzieć: złota i błota. Szerokie arterie komunikacyjne z bardzo drogimi samochodami, a nieopodal skrzyżowania bez sygnalizacji i brak przyzwoitych chodników. Na zdjęciach staram się pokazać tę przyjazną stronę Baku.

           

PS. Mój powrót z Baku zakończył się hospitalizacją i infekcją nieznanego pochodzenia.

 

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>