25 sierpnia 2013, niedziela, 21:57

Nadeszła pora na nalewki

Po po­wro­cie z Moskwy do­ść nie­spo­dzie­wa­nie przy­szło mi się za­brać w tym ro­ku za ro­bie­nie na­le­wek. Z re­gu­ły przy­cho­dzi­ła w tym cza­sie po­ra na pierw­sze grzy­by. Teraz sta­ło się ina­czej. Jeszcze moc­no przy­pie­ka­ją­ce słoń­ce wy­su­szy­ło le­śne ru­no i grzyb­nia jesz­cze śpi. Tymczasem je­sien­ne owo­ce za­czę­ły eks­pre­so­wo doj­rze­wać i przy­sze­dł czas na zbio­ry aro­nii, któ­ra w tym ro­ku do­brze ob­ro­dzi­ła. Nadeszła więc nie­spo­dzie­wa­nie po­ra na ro­bie­nie z niej na­le­wek.

Już tra­dy­cyj­nie na­lew­ka z aro­nii ro­bio­na prze­ze mnie na sta­rej, spraw­dzo­nej re­cep­tu­rze ma po­wo­dze­nie u ty­ch, któ­rzy tra­fią do Chaty w le­sie i ma­ją oka­zję ją de­gu­sto­wać.

Powiązane wpisy

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>