13 października 2013, niedziela, 21:11

Suszenie śliwek

 

Piękna po­go­da spra­wia, że je­sien­ne pra­ce przy Chacie w le­sie moż­na z przy­jem­no­ścią wy­ko­ny­wać. Właśnie za­koń­czy­łem pro­ces su­sze­nia śli­wek na przy­do­mo­wej grillo-wędzarni-suszarni. Przez ca­łe la­to przy tym obiek­cie gril­lo­wa­li­śmy, a te­raz przy­szła po­ra na wy­ko­rzy­sta­nie jesz­cze jed­nej je­go funk­cji. Śliwki w tym ro­ku ob­ro­dzi­ły i mo­głem so­bie po­zwo­lić na zro­bie­nie wła­sny­ch za­pa­sów su­szo­ny­ch śli­wek na zi­mę. Suszone w go­rą­cym dy­mie ma­ją nie­po­wta­rzal­ny smak i aro­mat.

Nasi go­ście ko­rzy­sta­li z wy­jąt­ko­wo ob­fi­te­go w tym ro­ku grzy­bo­bra­nia. Takie m.in. do­rod­ne bo­ro­wi­ki moż­na by­ło zbie­rać w Borach Stobrawskich i by­ło ich w tym ro­ku na­praw­dę du­żo.

Złote bar­wy je­sie­ni już w peł­nej kra­sie wraz z czer­wie­nią dę­bu przy pa­wi­lo­nie ogro­do­wym.

Powiązane wpisy

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>