27 stycznia 2014, poniedziałek, 19:48

Odessa zimą

Zimowa po­go­da nie­zbyt na­stra­ja do tu­ry­stycz­ny­ch wę­dró­wek. Na dwo­rze mi­nus 7 stop­ni, pa­da­ją kru­py za­ma­rza­ją­ce­go śnie­gu i za­wie­wa od stro­ny mo­rza. Jednak dziś by­łem zmu­szo­ny zro­bić spa­cer po tym ku­ror­cie nad Morzem Czarnym, aby na dwor­cu ko­le­jo­wym wy­ku­pić bi­let do Mołdawii.

Przy oka­zji uda­ło mi się zro­bić kil­ka fo­tek tyl­ko ty­ch cie­kaw­szy­ch gma­chów przy pro­spek­cie Puszkina, któ­re przy­po­mi­na­ją la­ta świet­no­ści Odessy. Większość gma­chów jed­nak po­pa­da w ru­inę.

Na uli­ca­ch spo­koj­nie – tyl­ko raz za­ob­ser­wo­wa­łem kil­ka sa­mo­cho­dów z de­mon­stra­cyj­nie po­wie­wa­ją­cy­mi ukra­iń­ski­mi fla­ga­mi na znak pro­te­stów w Kijowie. W nie­dziel­ne po­po­łu­dnie po raz pierw­szy i  w Odessie miał miej­sce mit­ting EUROMAJDANU pod gma­chem lo­kal­ny­ch wła­dz, ale de­mon­stra­cja za­koń­czy­ła się spo­koj­nie.

A na­stro­je miesz­kań­ców do­ść scep­tycz­ne. Wiedzą, że obec­ny pre­zy­dent szyb­ko nie od­da wła­dzy. Sami chcie­li by do Europy, ale dyk­tat Putina je­st sil­niej­szy i te­go się bo­ją.

     

Powiązane wpisy

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>