27 lutego 2014, czwartek, 17:06

Znad Oki i Wołgi

 

Wczoraj pi­sa­łem, że tem­pe­ra­tu­ra je­st ła­ska­wa dla mnie (by­ło wie­czo­rem plus 5 ), ale dziś przed po­łu­dniem by­ło jesz­cze mi­nus 9 stop­ni. Mróz moc­no szczy­pał w uszy pod­czas krót­kie­go spa­ce­ru po Niżnym Nowogrodzie. Gdyby nie ten chłód cią­gną­cy od Wołgi, to nie­wie­le bra­ko­wa­ło, że­bym się sku­sił na krót­ką prze­jażdż­kę, aby roz­ru­szać zmar­z­nię­te­go ko­nia i woź­ni­cę.

Ze wzgó­rza uda­łem się nad na­brze­że, gdzie usy­tu­owa­ne przy sty­lo­wy­ch uli­ca­ch znaj­du­ją się ku­piec­kie ka­mie­ni­ce z XIX wie­ku. Jest kil­ka cer­kwii – nie­któ­re już są od­no­wio­ne i po­now­nie udo­stęp­nio­ne pra­wo­sław­nym wier­nym. W in­ny­ch zaś trwa­ja pra­ce re­kon­struk­cyj­ne. Na wspo­mnia­nym wzgó­rzu znaj­du­je się twier­dza (tu w Rosji na­zy­wa­na Kremlem) ze wspa­nia­łym wi­do­kiem na tzw. Strzałkę – miej­ce łą­cze­nia się Oki z Wołgą i rzecz­ny port pa­ra­cho­dów.

A rze­ka Oka – jak Wisła sze­ro­ka je­st naj­dłuż­szym do­pły­wem Wołgi i li­czy so­bie po­nad pół­to­ra ty­sią­ca ki­lo­me­trów.

Powiązane wpisy

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>