17 maja 2014, sobota, 13:36

W SPA u wierchuszki

 

Nasz po­ran­ny sa­mo­lot nie wy­star­to­wał z Kutaisi i ra­zem ze współ­to­wa­rzy­sza­mi po­dró­ży za­wie­zio­no nas mi­ni­bu­sa­mi do od­da­lo­ne­go o ja­kieś 50 km mia­stecz­ka Tskaltubo. Podobno zgro­ma­dzo­ne ol­brzy­mie ilo­ści wo­dy na py­rzo­wic­kim lot­ni­sku nie po­zwo­li­ły od wczo­raj­sze­go po­po­łu­dnia na start sa­mo­lo­tów. Tu bra­wo dla sa­mo­lo­to­we­go prze­woź­ni­ka Wizzair za spraw­ne zor­ga­ni­zo­wa­nie bar­dzo go­dzi­we­go za­kwa­te­ro­wa­nia wraz z wy­ży­wie­niem.

Tak więc wy­lą­do­wa­li­śmy w daw­nym ośrod­ku wy­po­czyn­ko­wym ra­dzie­kiej wier­chusz­ki. To po­dob­no już Stalin przy­jeż­dżał i ca­ła świ­ta ra­dziec­kiej wła­dzy do mar­mu­ro­we­go ośrod­ka na Zakaukaziu. Stąd nie­da­le­ko już w wy­so­ki Kaukaz i do Batumi nad Morze Czarne.

Dziś po­zo­sta­ły co praw­da mar­mu­ry, ale cza­sy daw­nej świet­no­ści prze­mi­nę­ły i do­pie­ro w ostat­ni­ch la­ta­ch z mo­zo­łem re­wa­lo­ry­zu­je się te sław­ne nie­gdyś obiek­ty. Poniżej kil­ka fo­tek po­ka­zu­ją­cy­ch uro­kli­we usy­tu­owa­nie ośrod­ka na wzgó­rzu, wśród sta­ro­drze­wów, palm i buj­nej ro­ślin­no­ści. Tu na dwo­rze tem­pe­ra­tu­ra do­cho­dzi do 40 stop­ni, a w Polsce po­dob­no chło­dy i ule­wy.

  

Powiązane wpisy

1 komentarz do W SPA u wierchuszki

  • Aleksandra Foryś

    Halo Halo czy mo­że ra­czej – ga­mar­dżo­ba! Czy my aby przy­pad­kiem przez to wła­śnie Tsakaltubo nie je­cha­li­śmy mar­szrut­ką do Jaskini Prometeusza? Później jak szu­ka­łam in­for­ma­cji do tek­stu o Jaskini Prometusza to na­tknę­łam się na in­for­ma­cje że te wil­le któ­re mi­ja­li­śmy po dro­dze to by­ło eks­klu­zyw­ne uzdro­wi­sko (ze wzglę­du na ja­kieś spe­cjal­ne wo­dy mi­ne­ral­ne). Rzeczywiście – z daw­nej świet­no­ści nie­wie­le zo­sta­ło, choć mo­że przez to ro­bi to jesz­cze więk­sze wra­że­nie?

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>