11 sierpnia 2014, poniedziałek, 9:01

Z Irkucka w odległej Syberii

To dla mnie po­za po­by­tem w Ameryce w la­ta­ch osiem­dzie­sią­ty­ch naj­bar­dziej od­le­gła po­dróż. Z Krakowa do Moskwy wy­la­ty­wa­łem o 10.10, a da­lej z Moskwy do Irkucka o 18.20 i po do­da­niu sied­miu go­dzin róż­ni­cy cza­so­wej do­pie­ro o pią­tej ra­no tu do­tar­łem.

Mam już za so­bą krót­ką drzem­kę i kil­ku­go­dzin­ny spa­cer po mie­ście (zdą­ży­łem też ku­pić bi­let na wy­jazd nad Bajkał). Oto krót­ka re­la­cja fo­to­gra­ficz­na z te­go po­nad pól­mi­lio­no­we­go mia­sta.

Miasto prze­ci­na  sze­ro­ka na po­nad pół ki­lo­me­tra Angara – do­pływ Jeniseju. Irkuck – po­dob­nie jak in­ne mia­sta Syberii du­żo za­wdzię­cza pol­skim ze­słań­com (po Powstaniu Styczniowym), któ­rzy je bu­do­wa­li. Tu znaj­du­je się Polski Kościół, w któ­rym od­by­wa­ją się je­dy­nie kon­cer­ty – sły­nie z bar­dzo do­bry­ch or­ga­nów, ale nie od­pra­wia­ne są na­bo­żeń­stwa.

To mia­sto  by­ło i je­st wschod­nim han­dlo­wym punk­tem tran­zy­to­wym z Mongolią i da­lej z Chinami. Jak Sankt Petersburg sta­no­wi bra­mę han­dlo­wą z Europą, tak Irkuck sta­no­wi bra­mę do han­dlu azja­tyc­kie­go dla Rosji.

Jeszcze za­cho­wa­ła się sta­ra, za­byt­ko­wa ar­chi­tek­tu­ra drew­nia­na z cha­rak­te­ry­stycz­ny­mi okien­ni­ca­mi i ob­ra­mo­wa­nia­mi okien.

               

Przywitała mnie w Irkucka sło­necz­na po­go­da. Co praw­da o 5 ra­no by­ło tyl­ko sie­dem stop­ni, ale w dzień już oko­ło 26 stop­ni.

Powiązane wpisy

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>