29 października 2014, środa, 8:17

Żenicha kresowa – nalewka z dzikiej róży

Teraz po­ra na ko­lej­ną na­lew­kę. To że­ni­cha kre­so­wa – na­lew­ka z dzi­kiej ró­ży. Ja po­sia­dam wła­sną plan­ta­cję od­mia­ny ró­ża po­marsz­czo­na (Rosa ru­go­sa). Jest więk­sza od tej dzi­kiej ró­ży, mięk­ka, so­czy­sta i swo­im wy­glą­dem przy­po­mi­na ma­łe, kok­taj­lo­we po­mi­dor­ki. Nie na­le­ży z nią zwle­kać do pierw­szy­ch przy­mroz­ków, bo owo­ce wcze­śniej się za­su­sza­ją i chęt­nie też po nie się­ga­ją pta­ki.

A oto mój spraw­dzo­ny prze­pis na na­lew­kę z dzi­kiej ró­ży o swo­istej na­zwie – że­ni­cha kre­so­wa. Podobno na kre­sa­ch wy­sta­wia­no ją na pa­ra­pe­ta­ch do­mów, gdzie cór­ki cze­ka­ły na wy­da­nie, stąd jej na­zwa.

Owoce obrać z szy­pu­łek i ogon­ków (naj­le­piej użyć do te­go no­ży­czek), od­wa­żyć 2 kg owo­ców i po­na­kłu­wać. Ja uży­wam spe­cjal­ne­go urzą­dze­nia do na­ci­na­nia (ubi­ja­nia) ko­tle­tów. Wsypać do du­że­go sło­ja, do­dać 20 szt. goź­dzi­ków oraz po dwie łyż­ki su­chy­ch kwia­tów ru­mian­ku i mię­ty – za­lać spi­ry­tu­sem aby wszyst­kie skład­ni­ki by­ły za­mo­czo­ne i za­mknąć słój. Odstawić na mie­siąc na na­sło­necz­nio­ny pa­ra­pet. Po tym okre­sie do­dać 2 szklan­ki mio­du roz­pusz­czo­ne­go w 1 l wo­dy, 1,5 l spi­ry­tusu. Całość wy­mie­szać, prze­fil­tro­wać i roz­lać do bu­te­lek. Tak przy­go­to­wa­na na­lew­ka bę­dzie jesz­cze le­ża­ko­wać co naj­mniej 2 mie­sią­ce w do­mo­wej piw­nicz­ce.

A tak pre­zen­to­wa­ła się go­to­wa na­lew­ka z ubie­gło­rocz­ny­ch za­pa­sów;)

Powiązane wpisy

8 komentarzy Żenicha kresowa – nalewka z dzikiej róży

  • Lidia

    Witam,
    Słyszałam, że do ce­lów spo­żyw­czy­ch z wnę­trza owo­ców rze­ko­my­ch (tzw. hy­pan­cjów) na­le­ży usu­nąć znaj­du­ją­ce się środ­ku owo­ce wła­ści­we wraz z ota­cza­ją­cy­mi je wło­ska­mi, gdyż mo­gą one po­draż­niać układ pokarmowy.Czy do na­lew­ki nie trze­ba te­go ro­bić?
    Pozdrawiam Lidia

    • Ja wy­ko­rzy­stu­ję ca­łe owo­ce bez szy­pu­łek. Dla lep­szej kla­row­no­ści moż­na je usu­nąć, ale to za­bie­rze spo­ro cza­su. Sam nie stwier­dzi­łem skut­ków ubocz­ny­ch zwią­za­ny­ch z po­draż­nie­niem.

      • a ja­ki je­st pa­tent na prze­fil­tro­wa­nie? ga­za? ścier­ka lnia­na? zwy­czaj­ne sit­ko? wła­śnie za­la­łam pierw­szą w ży­ciu ró­ża­ną na­lew­kę – i za­sta­na­wiam się, co da­lej. wszę­dzie gdzie czy­tam, to stra­szą ty­mi wło­ska­mi z we­wnątrz, a że to mój pierw­szy eks­pe­ry­ment z ró­żą, to nie wiem, cze­go się spo­dzie­wać. mo­je krza­ki to rów­nież ró­ża po­marsz­czo­na – tu­taj je­st jej zdję­cie – ostat­nie na stro­nie http://male-ranczo-na-wzgorzu.blogspot.com/2018/05/za-dzikiej-rozy-zapachem-idz.html .

        • Ja fil­tru­ję przez kil­ka­krot­nie zło­żo­ną te­trę (daw­niej ma­te­riał na pie­lu­chy). Po od­sta­niu się po kil­ku ty­go­dnia­ch na­le­ży jesz­cze do­ko­nać zla­nia przy po­mo­cy od­po­wied­niej rur­ki wi­niar­skiej bez tzw. glu­tów, któ­re osa­dza­ją się na spo­dzie, a nie za­trzy­mu­je ich te­tra.

  • Dorota

    a czy dzi­ką ró­żę za­le­wa­my ra­zem z pest­ka­mi?

  • Anonim

    Witam:) A czy za­mia­st mio­du (mam uczu­le­nie) moż­na użyć sy­ro­pu klo­no­we­go?

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>