Blog
Gru 10

… z pociągu do Czity

Do samej Czity nie pojechałem. Moim przystankiem na trasie konandirowki z miasta Kirow było niewielkie miasto Głazow w Udmurcji. Kiedyś miasto było budowane wokół wielkich zakładów zbrojeniowych zatrudniających 30 tyś. ludzi. Poza pozostałościami tej fabryki znajduje sie tu fabryka wódek i likierów słynna z tego, ze po wprowadzeniu przez Putina zakazu reklamy alkoholu usunięto stojący w mieście pomnik butelki wódki. Dziś stoi już wewnątrz zakładu.

Mnie udało się nabyć kilka reklamówek ich wyrobów – to nalewki i balsamy, które będę w święta degustował.

Kolejną ciekawostką, którą zaobserwowałem na ulicy były  pomysłowe sanki dla dzieci, które w warunkach srogich rosyjskich zim zastępują doskonale wózki. Wyposażone są w niewielkie kółka w przypadku napotkania braku śniegu na chodnikach czy przy przejazdach przez ulice.

Miasto turystycznie nieatrakcyjne –  nie posiada żadnych starych zabytków, jedynie kilka kamienic z okresu caratu w słabej kondycji. Nawet widoczna na zdjęciu cerkiew jest współczesną budowlą powstałą na miejscu zburzonego przez komunistów prawosławnego soboru.

A na ulicach już widać święta … okazała choinka w centralnym punkcie miasta. Bardziej ekologiczna i  ciekawsza niż ta butelka na piedestale.