28 stycznia 2015, środa, 19:03

Bez smarowania ani rusz…

biegówki doczekały się użycia. Fot. WG

Dziś bez smarowania nart się nie obeszło. Na moim prowizorycznym, przydomowym torze pozostało już niewiele śniegu. Był mokry i czepiający się nart. Postanowiłem go maksymalnie wykorzystać, robiąc rundy do samego zmroku.

Dopiero o 17.30 zakończyłem swoje ślizgi, bo nie bardzo wiem, kiedy znów u nas będzie prawdziwa zima. Ta sprzed dwóch lat na zdjęciu obok nieźle się prezentuje wraz z moim zdobytym (poza butami) z drugiej ręki sprzętem biegowym. Szkoda, że ostatnimi laty tak rzadko można korzystać z uroków prawdziwej zimy.

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>