6 listopada 2015, piątek, 12:01

Jak na lekarstwo

Waga z jabłkami

Tegoroczna aura i trwająca niemal trzy miesiące susza niewątpliwie przyczyniły się do słabych zbiorów owoców. Nasza jabłonka przy Chacie w lesie pięknie kwitła w maju, a dwa lata temu dała nam sto kilogramów dorodnych owoców – w tym jak na lekarstwo.

Dorodna jabłoń. Fot. WG  WP_000351  WP_000353

WP_000354W tym roku było tego raptem 10 kilogramów. Bowiem poza suszą nasz leśny ogród staje się codzienną stołówką dla ptaków i owadów.

Śpiewające kosy chętnie zaglądają pod jabłonkę, a nawet swoje gniazda w jej okolicach zakładają, korzystając z wiszących budek lęgowych. Natomiast osy i szerszenie, które mają swoje gniazda w starych drzewach pobliskiego lasu regularnie penetrują nasz ogród, wyjadając miąższ jabłkowy i zostawiając jedynie skórkę. Współżycie z naturą ma swoje uroki, ale czasem i pewne niedogodności – można się do nich przyzwyczaić.

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>