6 września 2017, środa, 16:55

Grzybki już są….

Były desz­cze, no­ca­mi nie by­ło przy­mroz­ków i po­ja­wi­ły się w la­sa­ch Stobrawskich grzy­by. Mój tra­dy­cyj­ny ko­sz za­peł­nił się w trak­cie po­ran­ne­go re­ko­ne­san­su pod­grzyb­ka­mi, koź­la­rza­mi z czar­ny­mi pra­wie łeb­ka­mi i za­jącz­ka­mi. Dorodny bo­ro­wik tra­fił się na do­kład­kę.

Ogłaszam więc se­zon je­sien­ny­ch spo­tkań z za­pa­lo­ny­mi grzy­bia­rza­mi za otwar­ty. Chata w le­sie cze­ka z go­rą­cą her­bat­ką i tra­dy­cyj­ny­mi na­lew­ka­mi do de­gu­sta­cji.

PS. A pa­mię­ta­cie sto­braw­ską na­lew­kę z aro­nii – już się mro­zi przed te­go­rocz­nym na­sta­wem – prze­pis na nią pod lup­ką na blo­gu. Jeszcze tyl­ko cze­kam na la­ski wa­ni­lii – po­spa­ce­ro­wa­łem po mar­ke­ta­ch, ale na ra­zie brak jej w sprze­da­ży.

Powiązane wpisy

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>