16 października 2017, poniedziałek, 8:56

Będzie pigwówka stobrawska

Na blo­gu znów w to­nie je­sien­ny­ch na­le­wek. W tym ro­ku śli­wek jak na le­kar­stwo. Nie bę­dzie za­tem mo­jej tra­dy­cyj­nej, kul­to­wej już Stobrawskiej Śliwowicy Borowej, ale bę­dzie na­to­mia­st Stobrawska na­lew­ka z pi­gwy. I to ze spe­cjal­nym do­dat­kiem, ale nie chcę wszyst­kie­go zdra­dzać. Tylko do­cie­kli­wi mo­gą zwró­cić uwa­gę na ten do­da­tek do na­lew­ki. Ale za to ja­ki smak? – ni­czym hisz­pań­ski li­kier 43 (li­kor cu­aren­ta y tres).

  

Z ko­lei po raz pierw­szy zro­bię na­lew­kę z pi­gwow­ca. Zebrałem pra­wie ki­lo­gram ty­ch doj­rza­ły­ch już owo­ców.  Jakoś do tej po­ry je omi­ja­łem. Tym ra­zem spró­bu­ję zro­bić z ni­ch na­lew­kę. Dorodny krzew ro­śnie pod mo­im oknem, któ­ry na wio­snę ob­sy­pa­ny ró­żo­wy­mi kwia­ta­mi przy­cią­ga psz­czo­ły i in­ny­ch zbie­ra­czy mio­do­daj­ne­go pył­ku.

Powiązane wpisy

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>