3 października 2017, wtorek, 10:55

Były grzyby – teraz czas na nalewki

      

Moja tra­dy­cyj­na „że­ni­cha kre­so­wa” – na­lew­ka z dzi­kiej ró­ży się ro­bi…

Tegoroczne ma­jo­we przy­mroz­ki moc­no prze­trze­bi­ły mo­ją skrom­ną plan­ta­cję dzi­kiej ró­ży ga­tun­ku Rosa ru­go­sa  (ró­ża po­marsz­czo­na) przy pło­cie Chaty w le­sie. Jednak kil­ka ki­lo­gra­mów w ostat­ni week­end uda­ło się ze­brać na mo­ją, uzna­ną już sto­braw­ską na­lew­kę.

Powiązane wpisy

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>