27 września 2018, czwartek, 21:19

Jesienne zbiory i nalewki …

 

Było już o do­żyn­ka­ch, to te­raz po­ra na in­ne zbio­ry. Dziś uda­ło mi się ura­to­wać tro­chę ja­błek, któ­re w ostat­nie, upal­ne dni la­ta ata­ko­wa­ły osy i szer­sze­nie. Mieszkają tuż obok w le­sie, i mój ogród i nie­wiel­ki sad trak­tu­ją ja­ko swo­ją sto­łów­kę. Zbiór śli­wek da­ma­szek od­pu­ści­łem so­bie, bo nie­mal wszyst­kie spa­ła­szo­wa­ły. Ale ja­błek tro­chę zo­sta­ło na nie­wiel­kiej ja­bło­ni, więc po­sta­no­wi­łem dziś je ze­rwać pod nie­obec­no­ść szer­sze­ni, któ­re w chłod­ny po­ra­nek gdzieś utknę­ły. Tych ja­błek by­ło na­wet spo­ro – ja­kieś 50 kg.

Przedwczoraj był pierw­szy przy­mro­zek, więc po­sta­no­wi­łem ze­brać owo­ce dzi­kiej ró­ży. Ja mam swo­ją nie­wiel­ką plan­ta­cję od­mia­ny ró­ża po­marsz­czo­na (Rosa ru­go­sa), któ­ra do­brze owo­cu­je przy wil­got­nym ro­ku. Jeszcze w peł­ni la­ta ob­ser­wo­wa­łem du­że ilo­ści ty­ch wy­glą­da­ją­cy­ch jak kok­taj­lo­we po­mi­dor­ki owo­ców. Jednak prze­dłu­ża­ją­ca się su­sza nie­wie­le po­zo­sta­wi­ła na mo­ją kul­to­wą już na­lew­kę Stobrawską o na­zwie „Żenicha kre­so­wa”. Przepis i wy­ja­śnie­nia do­ty­czą­ce in­try­gu­ją­cej na­zwy na­lew­ki znaj­dzie­cie w po­sta­ch z po­przed­ni­ch lat.

          

Powiązane wpisy

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>