22 sierpnia 2019, czwartek, 19:00

Pojawiły się już grzyby w Borach Stobrawskich

Dziś przy oka­zji za­ku­pów, wy­bra­łem sie od­wie­dzić śre­dnio­wiecz­ne gro­dzi­sko pod Murowem, do któ­re­go nie uda­ło nam się w ubie­głym ty­go­dniu do­trzeć pod­czas ro­dzin­nej, ro­we­ro­wej wy­ciecz­ki. Odnalazłem to bar­dzo do­brze za­cho­wa­ne wzgó­rze z prze­ło­mu XIII – XIV wie­ku, z ota­cza­ją­cą go fo­są (co praw­da dziś już su­chą).

Przy zej­ściu ze wzgó­rza na­tkną­łem się na du­że sta­no­wi­sko grzy­bów – by­ły to pod­grzyb­ki za­jącz­ki. Pozostawiłem je, bo nie mia­łem do cze­go ze­brać, a do swo­je­go sa­mo­cho­du mia­łem spo­ry ka­wa­łek dro­gi.

Ten fakt zna­le­zie­nia grzy­bów na­tknął mnie do wy­ru­sze­nia póź­nym po­po­łu­dniem po­za ob­ręb Chaty – do la­su na za­jącz­ki.

Jakież by­ło mo­je zdzi­wie­nie, kie­dy po kil­ku­dzie­się­ciu me­tra­ch na­tkną­łem się na te oto do­rod­ne bru­nat­ne pod­grzyb­ki. Szybko wró­ci­łem do do­mu, że­by na­pi­sać na swo­im blo­gu o nie­zwy­kłym od­kry­ciu – wszak zbli­ża się week­end i sym­pa­ty­cy te­go za­cne­go hob­by, ja­kim je­st zbie­ra­nie grzy­bów mo­gą spo­koj­nie wy­ru­szyć w Bory Stobrawskie.

Grzybków nie uzbie­ra­łem du­żo, bo  je­dy­nie chwi­lę za­ba­wi­łem w le­sie. Natomiast bę­dą do­sko­na­łym do­dat­kiem do ju­trzej­szej ja­jecz­ni­cy, bo w spo­żar­ni zo­sta­ły mi je­dy­nie ma­łe trzy jaj­ka od mło­dy­ch ku­rek.

Jeżeli już wy­bie­rze­cie się na te grzy­by, to nie spa­ce­ruj­cie po su­chym, trza­ska­ją­cym le­śnym ru­nie – wy­bie­raj­cie ob­ni­że­nia te­re­nu z wil­got­nym pod­ło­żem. Powodzenia.

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>