22 grudnia 2017, piątek, 8:44

Słowo na nadchodzące święta

Tuż przed nad­cho­dzą­cy­mi świę­ta­mi Bożego Narodzenia głos od­da­ję na­sze­mu Proboszczowi z pa­ra­fii Zagwiździe – ks. dr Alfredowi Skrzypczykowi. Przytoczony tek­st po­cho­dzi z wy­da­wa­ne­go cy­klicz­nie ZAGWIZDKA – pi­sma we­wnętrz­ne­go pa­ra­fii w Zagwiździu na Opolszczyźnie, a zdję­cie po­wy­żej przed­sta­wia ko­ściół pa­ra­fial­ny pw. NSPJ w ca­łej kra­sie po re­no­wa­cji. To na­praw­dę nie­spo­ty­ka­na ko­lo­ry­sty­ka za­chę­ca­ją­ca do od­wie­dzin ko­ścio­ła.

Co cie­ka­we – wspo­mnia­ny ZAGWIZDEK  po­ru­sza nie tyl­ko spra­wy du­cho­we, ale też za­miesz­cza prak­tycz­ne ra­dy, hu­mor, po­ru­sza  spra­wy eko­lo­gii. To chy­ba stąd, że pa­ra­fia znaj­du­je się nie­mal w sa­mym środ­ku Stobrawskiego Parku Krajobrazowego. 
→ czy­taj da­lej…

Powiązane wpisy

18 sierpnia 2012, sobota, 20:29

Jeden borsuk – dwa borsuki

Borsuki gro­mad­nie po­ja­wi­ły się na te­re­nie gmi­ny Murów. Na ra­zie tyl­ko w skle­pa­ch Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” Stare Budkowice.

To na­sz lo­kal­ny pie­nią­dz za­stęp­czy – 1 bor­suk mie­dzia­ny od­po­wia­da na­szym 5 PLN, a 2 bor­su­ki gol­den nor­dic to już 10 PLN, któ­ry z ini­cja­ty­wy Urzędu Gminy Murów ma zwró­cić uwa­gę na bo­gac­two fau­ny Borów Stobrawskich i pro­mo­wać na­sze lo­kal­ne śro­do­wi­sko przy­rod­ni­cze.

Ta ak­cja ma też zwró­cić uwa­gę kie­row­ców, aby w spo­sób roz­waż­ny ko­rzy­sta­li z dróg, któ­re prze­bie­ga­ją w du­żej czę­ści przez ob­sza­ry le­śne gmi­ny, gdzie ży­ją te sym­pa­tycz­ne zwie­rza­ki – bor­su­ki.

PS. Nie uda­ło mi się jesz­cze sfo­to­gra­fo­wać sa­me­go bor­su­ka, choć kie­dyś fuk­nął na mnie, kie­dy wie­czo­rem je­cha­łem ro­we­rem le­śnym duk­tem. Zamiast te­go wcze­sno­po­ran­na fot­ka z na­sze­go le­śne­go oto­cze­nia, któ­rą zo­sta­wiam na blo­gu do cza­su po­wro­tu z wy­jaz­du do Sankt Petersburga. To już bę­dzie czas ry­ko­wi­ska – za­pra­szam.

 

Powiązane wpisy

9 stycznia 2012, poniedziałek, 15:59

Kolędnicy

[vsli­der name=”vslider_options”]

Minęły Święta Bożego Narodzenia, mi­nął Nowy Rok i przy­sze­dł czas na ko­lę­do­wa­nie.

Aby tra­dy­cji sta­ło się za­dość – ko­lęd­ni­cy z Zagwiździa (to tuż za la­sem) wy­ru­szy­li w ostat­ni week­end w od­wie­dzi­ny po­szcze­gól­ny­ch do­mo­stw. Drzwi i wro­ta po­se­sji sta­nę­ły otwo­rem, aby ko­lęd­ni­cy mo­gli swo­bod­nie wej­ść i wje­chać na go­ścin­ne obej­ścia nie­mal wszyst­ki­ch do­mo­stw.

Był więc św. Józef i Maryja, by­li Trzej Królowie, anio­ło­wie i pa­ste­rze. Były ko­zy, by­ły ko­nie, a na­wet dwa do­rod­ne cie­lacz­ki (chy­ba za­mia­st wo­ła i osła) ocho­czo pa­ra­du­ją­ce przez ca­łą wieś w Borach Stobrawskich na Opolszczyźnie.

Barwny ko­ro­wód two­rzy­li człon­ko­wie Rady Sołeckiej Zagwiździa, na któ­ry­ch cze­ka­ły dat­ki i po­czę­stu­nek. Nawet ko­lęd­ni­cy za­wi­ta­li do bra­my ple­ba­nii, gdzie zo­sta­li ugosz­cze­ni przez swo­je­go księ­dza Proboszcza.

Kolędnicy z Zagwiździa - fot. Jerzy Kupczyk

Powiązane wpisy

22 listopada 2011, wtorek, 8:34

Z historii naszej Chaty

Oto ko­lej­ne frag­men­ty hi­sto­rii miej­sca, w któ­rym prze­by­wa­my. Informacje o by­ły­ch go­spo­da­rza­ch Chaty, go­ścia­ch i zda­rze­nia­ch, któ­re się od­by­wa­ły na te­re­nie na­szej le­śnej osa­dy. Docierają do nas po­przez ty­ch, któ­rzy na bie­żą­co czy­ta­ją mo­ją kro­ni­kę w po­sta­ci blo­ga. Od ty­ch, któ­rzy w ja­kiś spo­sób by­li zwią­za­ni z tym miej­scem.

Latem te­go ro­ku od­wie­dzi­ła nas miesz­kan­ka są­sied­nie­go Dębińca – pa­ni Rita Glomb. Przyniosła ze so­bą zdję­cia na­szej cha­ty, przed któ­rą sto­ją: bab­cia  Franciszka Witek, jej ma­ma – Gertruda. W ka­pe­lu­szu Witek Augustyn – mąż Franciszki.

I jesz­cze waż­na da­ta dla te­go do­mu: w 1906 ro­ku uro­dzi­ła się pa­ni Gertruda i ten dom już był. To dla mnie in­for­ma­cja waż­na, po­nie­waż do tej po­ry uwa­ża­li­śmy, że ten dom po­cho­dzi gdzieś z lat mię­dzy­wo­jen­ny­ch. Tymczasem je­st on star­szy i po­cho­dzi z prze­ło­mu wie­ku.

A z ko­lei to zdję­cie przed­sta­wia licz­ne gro­no we­sel­ni­ków przed na­szym do­mem. To go­ście we­sel­ni pa­ni Gertrudy Witek z do­mu Gryga – rok 1926.

Czyż to nie ta sa­ma ele­wa­cja na­szej sta­rej cha­ty? To zdję­cie je­st ak­tu­al­ne. Widać na nim ten sam po­dział do­mu, za­ry­sy da­chu. Jedynie układ okien nie­co zmie­nio­ny i nie ma już na nim drzwi wej­ścio­wy­ch od stro­ny dro­gi, któ­re są wi­docz­ne na po­przed­nim zdję­ciu.

I jesz­cze jed­na in­for­ma­cja po­cho­dzą­ca od pa­ni Rity – póź­niej­szym go­spo­da­rzem te­go do­mu był brat jej ma­my Gertrudy – Adolf.

Tak pre­zen­to­wa­ła się cha­ta, kie­dy w 1996 ro­ku na­by­wa­li­śmy ją od pa­ni Julity Gałek. Tu na zdję­ciu wi­docz­na pa­ni Rita – za­nie­po­ko­jo­na nie­za­miesz­ka­łym przez ja­kiś czas jej zna­nym do­mem.

A tak pre­zen­tu­je się cha­ta dziś – już po nie­wiel­kiej ad­ap­ta­cji da­chu, gdzie nie­wiel­ki da­szek nad wej­ściem i spi­żar­nią zo­stał przy­kry­ty jed­ną, lek­ko za­ła­ma­ną po­ła­cią da­chu, two­rząc wy­god­ne pod­cie­nia do ob­ser­wa­cji ota­cza­ją­cej przy­ro­dy.

PS. Gorące po­zdro­wie­nia prze­ka­zu­ję tą dro­gą dla pa­ni Rity Glomb z Dębińca za udo­stęp­nie­nie sta­ry­ch zdjęć oraz dla pa­ni Elwiry Lubczyńskiej z Niemiec za uzu­peł­nie­nie hi­sto­rii te­go do­mu.

Chętnie za­miesz­czę ko­lej­ne in­for­ma­cje zwią­za­ne z tą le­śną osa­dą i na­szą Chatą. Może uda nam się jesz­cze głę­biej się­gnąć do na­szej lo­kal­nej hi­sto­rii?

A mo­że też ktoś roz­po­zna­je po­zo­sta­łe po­sta­cie z te­go zdję­cia we­sel­ne­go na Szlajsie? – tak się kie­dyś mó­wi­ło na tę osa­dę le­śną Kęszyce.

Powiązane wpisy