5 lutego 2019, wtorek, 18:43

Nareszcie biało

Tak oto prze­dzie­ra­łem się dziś pod po­chy­lo­ny­mi i za­śnie­żo­ny­mi ga­łę­zia­mi. Nie by­ło ła­two do­trzeć do Chaty w le­sie po ostat­ni­ch opa­da­ch śnie­gu. Droga od stro­ny Zagwiździa i Grabic by­ła od­śnie­żo­na, ale na tra­sie od Starych Budkowic le­ża­ły po­wa­lo­ne drze­wa.

          

Nie uda­ło mi się zro­bić zdjęć bez­po­śred­nio po opa­da­ch śnie­gu – by­ło jesz­cze bar­dziej uro­kli­wie. Aby tra­dy­cji sta­ło się za­dość – dziś po­sta­no­wi­łem jed­nak na blo­gu udo­ku­men­to­wać te zi­mo­we kli­ma­ty.

29 stycznia 2019, wtorek, 14:37

Z mojej kolekcji: młynki, młynki …

Szara, po­zba­wio­na śnie­gu po­ra zi­mo­wa nie ob­da­ro­wu­je nas zi­mo­wy­mi,  śnież­no­bia­ły­mi kra­jo­bra­za­mi. Możemy je­dy­nie się­gać do za­pa­sów fo­to­gra­fii sprzed lat.

Aby uak­tu­al­nić blo­go­we wpi­sy, po­sta­ram się sko­rzy­stać ze zdjęć, któ­re przy­bli­ża­ją oto­cze­nie Chaty w le­sie. Myślę, że to do­sko­na­ła oka­zja, że­by za­pre­zen­to­wać  ko­lek­cjo­ner­skie skłon­no­ści go­spo­da­rza. I za­ra­zem za­gad­ka: co mie­lo­no w ty­ch młyn­ka­ch? – pro­szę o in­fo w ko­men­ta­rzu.

Prezentuję za­tem pierw­sze fo­to, ko­rzy­sta­jąc ze zdjęć wy­ko­na­ny­ch przez pa­na Marcina Muchę z Krakowa, któ­ry go­ścił la­tem w na­szej cha­cie i po­zo­sta­wił spo­ry al­bum zdjęć do wy­ko­rzy­sta­nia (jesz­cze raz dzię­ki Panie Marcinie).

A je­że­li cho­dzi o praw­dzi­wą zi­mę, to ta­kie oto na­sze wspo­mnie­nie sprzed lat, kie­dy ro­sną­ce w na­ro­żu pło­tu świer­ki nie przy­sła­nia­ły wi­do­ku na­szej cha­ty.

PS. Przypominamy o piąt­ko­wym sau­no­wa­niu w sto­do­le!!! – od 20.00 – za­pra­sza­my.

16 stycznia 2019, środa, 11:00

Przy kuchennym piecu

Z na­szy­ch moż­li­wo­ści zi­mo­we­go za­kwa­te­ro­wa­nia w Chacie w le­sie już czę­ść na­szy­ch go­ści ko­rzy­sta z po­wo­dze­niem.

Magnesem przy­cią­ga­ją­cym ich w le­śne ostę­py sta­ło się uru­cho­mie­nie sau­ny w sto­do­le.  Zalety te­ra­pii sau­ną są co­raz czę­ściej wy­ko­rzy­sty­wa­ne przez ty­ch, któ­rzy szu­ka­ją źró­deł wzmac­nia­ją­cy­ch od­por­no­ść, oczysz­cze­nie or­ga­ni­zmu z tok­syn i moż­li­wo­ść utrzy­ma­nia zdro­we­go cia­ła.

Zimowy po­byt w le­śnej osa­dzie da­je też moż­li­wo­ść  wę­dró­wek po duk­ta­ch Borów Stobrawskich z aro­ma­te­ra­pią so­sno­wą. Nasza cha­ta znaj­du­je się w sa­mym środ­ku Stobrawskiego Parku Krajobrazowego. Dopełnieniem te­go re­lak­su je­st moż­li­wo­ść sa­mo­dziel­ne­go pa­le­nia w ku­chen­nym pie­cu w za­byt­ko­wej kuch­ni i słu­cha­nia nie­po­wta­rzal­ne­go trza­sku bier­wion.

 

Można też po­de­gu­sto­wać tra­dy­cyj­ny­ch na­le­wek przy­rzą­dza­ny­ch oso­bi­ście przez go­spo­da­rza, wy­pić za­pa­rzo­ną w im­bry­ku ulu­bio­ną her­bat­kę i udać się na spo­czy­nek do ru­sty­kal­nej sy­pia­len­ki w le­śnej głu­szy.

Sauna czyn­na w piąt­ki od 20.00 – 23.00, ale moż­li­we są też in­ne ter­mi­ny dla kil­ku­oso­bo­wy­ch grup – za­pra­sza­my.

24 października 2018, środa, 18:27

Jesień umyka …

Nasza dro­ga do Chaty w le­sie.

Tak by­ło jesz­cze nie­daw­no te­mu. Złotojesienne ale­je z wy­ło­ga­mi ru­bi­nu oka­la­ją­ce kasz­ta­no­we tra­sy. To czer­wo­ne dęb­cza­ki, wy­ście­la­ją­ce po­bo­cza dróg.

Złotojesienna droga do chaty

Ale czas umy­ka – li­ście opa­da­ją, ko­lo­ry bled­ną. Złoto przy­ga­sa, a ru­bi­ny za­stę­pu­je sza­ra­wa mie­dź. Babie la­to już chy­ba nie­ubła­gal­nie od­cho­dzi.

14 maja 2018, poniedziałek, 11:51

W pełnej krasie …

Ach, ten maj …