16 października 2017, poniedziałek, 8:56

Będzie pigwówka stobrawska

Na blogu znów w tonie jesiennych nalewek. W tym roku śliwek jak na lekarstwo. Nie będzie zatem mojej tradycyjnej, kultowej już Stobrawskiej Śliwowicy Borowej, ale będzie natomiast Stobrawska nalewka z pigwy. I to ze specjalnym dodatkiem, ale nie chcę wszystkiego zdradzać. Tylko dociekliwi mogą zwrócić uwagę na ten dodatek do nalewki. Ale za to jaki smak? – niczym hiszpański likier 43 (likor cuarenta y tres).

  

Z kolei po raz pierwszy zrobię nalewkę z pigwowca. Zebrałem prawie kilogram tych dojrzałych już owoców.  Jakoś do tej pory je omijałem. Tym razem spróbuję zrobić z nich nalewkę. Dorodny krzew rośnie pod moim oknem, który na wiosnę obsypany różowymi kwiatami przyciąga pszczoły i innych zbieraczy miododajnego pyłku.

16 stycznia 2017, poniedziałek, 14:05

Biegowy weekend

Świetna pogoda i sporo śniegu pozwoliły zrealizować biegowy relaks w Borach Stobrawskich. Trasy dla mniej zaawansowanych powstały  w obrębie posesji Chaty w lesie. Były odcinki do jazdy klasycznej, niewielka górka do podbiegów i nawet spory odcinek do swobodnego zjazdu … z metą na płocie – w sam raz dla początkujących.

2 biegi  6 biegi  Na biegówkach - Kolaski styczeń 2017 Na biegówkach styczeń 2017  biegi    Na biegówkach - ja i Kolasek styczeń 2017  Na biegówkach - narty z Kolaskiem styczeń 2017  Na biegówkach - ja i Kolaski styczeń 2017  3 biegi

4 stycznia 2017, środa, 8:43

Po nowym roku przyszła zima

zimowa-droga-w-keszycach-fot-wg

Jest śnieg i nawet wczoraj półtorej godzinki spędziłem na biegówkach. A przez zwisające gałęzie przedzierałem się rano do pracy.

9 listopada 2016, środa, 12:38

Spóźnione grzybobranie

listopadowe-grzybkiDla wszystkich niemal grzybiarzy ten rok był bardzo nietypowy. Prawdziwy wysyp grzybów był dopiero w okolicach Wszystkich Świętych. Tuż przed wyjazdem w rodzinne strony na odwiedzenie grobów swoich przodków wybrałem sie do lasu. W ciagu półtorej godziny uzbierałem cały niemal solidny kosz – był świetnym prezentem dla siostry. Nie zdążyłem zrobić zdjęć, ale to był ten sam kosz, z którym od lat wychodzę na grzybobranie.

Jeszcze w ostatni weekend ponownie wybrałem się z rodzinką do lasu – grzybów nadal było mnóstwo. Zbierało się bardzo trudno, bo większość była ukryta w liściach, ktore już na początku listopada opadły. Jedynie w igliwiu i borowinach można było poszaleć.

21 października 2016, piątek, 9:23

Jesień

img_0005

Łapiemy barwy jesieni. Deszcz, chłodno i grzybów niewiele. Czy będzie jeszcze babie lato i polska złota jesień? Ale póki-co – zapraszam na ławeczkę pod jaworem. I można wtedy podłuchać Krzysztofa Klenczona z tekstem Andrzeja Kuryło:

Ale póki co, ale póki czas,
spróbujmy chwycić w dłonie
umykający wiatr.
Ale póki co, ale póki czas,
spróbujmy zapamiętać,
że żyć nam przyszło raz.