15 sierpnia 2010, niedziela, 11:46

Prosto z Francji

Poprzez Opolskie Centrum Informacji Turystycznej dotarła do nas para sym­pa­tycz­nych Paryżan - Geraldine i Sebastien. Zamierzali spę­dzić w naszej cha­cie tylko jeden noc­leg, a pozo­stali trzy dni.

Ona z zawodu foto­graf - spe­cja­li­zu­jąca się w doku­men­to­wa­niu indu­strial­nych obiek­tów. Poszukiwała na Opolszczyźnie rów­nież tema­tów zwią­za­nych z rol­nic­twem. Sporo czasu spę­dziła na foto­gra­fo­wa­niu eks­po­na­tów odlewni w Zagwiździu wyeks­po­no­wa­nych w na tere­nie obiek­tów zabyt­ko­wych udo­stęp­nio­nych przez wójta gminy - Pana Puławskiego. Polecane przeze mnie Muzeum Wsi Opolskiej w Opolu - Bierkowicach rów­nież zain­te­re­so­wało ich bardzo.

Dla zre­ali­zo­wa­nia ich celu pobytu w Polsce, w kolej­nym dniu zapro­po­no­wa­łem im wycieczkę do mini skan­senu maszyn rol­ni­czych w Starych Kolniach na tere­nie gospo­dar­stwa agro­tu­ry­stycz­nego Lewandówka. Tam wła­ści­cielka - Pani Gorek zasko­czyła nas poczę­stun­kiem wła­snymi pie­ro­gami i pysz­nym sokiem z mięty. Trafiliśmy tam bowiem na pro­ces lepie­nia przez miej­scowe gospo­dy­nie pod okiem Pani Ireny dwu­dzie­stu tysięcy (sic!) tych sma­ko­ły­ków na Święto Pieroga, które po raz kolejny jest orga­ni­zo­wane przez lokalne sto­wa­rzy­sze­nie w dniu 29 sierpnia.

Bogaty we wra­że­nia dzień zakoń­czyła sesja zdję­ciowa stada krów na łące w Starych Budkowicach, wzbu­dza­jąc tym samym sen­sa­cję wśród oko­licz­nych miesz­kań­ców. Gdyby nie zbyt późna pobudka naszej foto­grafki, to pro­ces doje­nia krów w gospo­dar­stwie pana Krzysztofa K. byłby bar­dziej oka­zały, ale i tak zdję­cia zagrody były bar­dzo zado­wa­la­jące dla Francuzów.

Długie, wie­czorne dys­ku­sje na tematy spo­łeczno - kul­tu­ralne (połą­czone z degu­sta­cją lokal­nego trunku) zakoń­czyła wyra­żona przez naszych gości pro­po­zy­cja wyko­rzy­sta­nia nie­zwy­kłej ciszy naszej śródle­śnej bazy do zor­ga­ni­zo­wa­nia wiel­kiego kon­certu muzyki kla­sycz­nej lub jaz­zo­wej (Sebastien jest muzy­kiem i kom­po­zy­to­rem) z wyko­rzy­sta­nie natu­ral­nej, amfi­te­atral­nej rzeźby terenu.

Atrakcyjność naszego miej­sca, a nade wszystko spo­kój, cisza i atrak­cyj­ność Borów Stobrawskich zachę­ciły naszych fran­cu­skich gości do prze­dłu­że­nia u nas pobytu. W dro­dze rewanżu za zor­ga­ni­zo­wa­nie inte­re­su­ją­cego pobytu zosta­łem z mał­żonką zapro­szony na tygo­dniową wycieczkę do Paryża. Nasi goście dys­po­nują odręb­nym miej­scem noc­le­go­wym w swo­jej pary­skiej pra­cowni spe­cjal­nie dla nas, gdzie Geraldine i Sebastien tym razem będą naszymi przewodnikami.

A w naszym lesie słońce nadal dopieka - komary rów­nież (zda­rzają się też gwał­towne burze). Czekamy na grzyby, które już się zaczy­nają pojawiać.

PS. Pozdrowienia dla naszej sym­pa­tycz­nej pary Paryżan. To miej­sce będzie wyko­rzy­stane na wkle­je­nie obie­ca­nej mailo­wej fotki.

25 lipca 2010, niedziela, 9:42

Wakacyjne warsztaty

Od jutra w naszej bazie będą gościć na tygo­dnio­wych (zamknię­tych) warsz­ta­tach uczest­nicy tre­ningu roz­woju osobistego.

Na zor­ga­ni­zo­wa­nie w naszej leśnej cha­cie zajęć namó­wiła mnie kole­żanka z kursu Trenerów Biznesu - Ola i zapro­po­no­wała Wakacje z EFT -Techniki Emocjonalnej Wolności. Zgłosili się z róż­nych rejo­nów Polski ci, któ­rzy zechcą się nauczyć tego,

„Jak wyko­rzy­stać EFT do pod­wyż­sze­nia poczu­cia wła­snej war­to­ści
Jak przy pomocy EFT przy­cią­gnąć do swego życia to co chcemy
„.

Zatem mam tygo­dniową prze­rwę na blogu, a wszyst­kich zapra­szam do odwie­dze­nia strony www.eft-tapping.pl

zawsze

w każ­dej chwili

możesz zacząć wszystko od nowa

i kształ­to­wać swe życie takim,

jakie chcesz aby było …

20 lipca 2010, wtorek, 11:58

Las ojciec nasz ...

Dziś tro­chę o oko­licy naszej leśnej chaty.

„Las ojciec nasz, my dzieci jego, więc chodźmy do niego”. To cytat z ostat­niego numeru cza­so­pi­sma ECHA LEŚNE, które uka­zuje się od 1924 roku! i  popu­la­ry­zuje wie­dzę o lesie i przy­ro­dzie (www.lasy.gov.pl).

Autor arty­kułu pt.: Dary Sylwana *- Jarosław Szałata w lip­co­wym nume­rze pięk­nie pisze o darach lasu: grzy­bach, jago­dach, zio­łach( któ­rych jest aż 150 gatun­ków), leśnym mio­dzie i drze­wach, które leczą.

Nie bez kozery autor zacy­to­wał zapa­mię­tane w dzie­ciń­stwie i przy­to­czone wyżej powie­dze­nie. Oto jego sen­ten­cja: Korzystając z darów lasu trak­tujmy go z sza­cun­kiem i czu­ło­ścią należną rodzicowi.

Zatem za panem leśni­czym zapra­szam na wycieczkę do lasu, gdzie każde drzewo w okre­ślony spo­sób działa na człowieka.

Buk likwi­duje stres; lipa pomaga się wyci­szyć / już Jan Kochanowski (1530-1584) we fraszce Na lipę - zapra­szał: „…gościu, siądź pod mym liściem, a odpocz­nij sobie…”/; brzoza zmniej­sza stany depre­syjne; dąb dodaje ener­gii życio­wej. Zaś olejki ete­ryczne wydzie­lane przez drzewa igla­ste dzia­łają prze­ciw­za­pal­nie i antybakteryjnie.

A czyż nie pięk­nie wyglą­dają w swym natu­ral­nym poszy­ciu w Borach Stobrawskich moje grzybki? …aż żal je z mchu wyrywać.

___________________________________________________________

* Sylwan - dobry duszek, strze­gący lasów i leśni­ków według daw­nych wie­rzeń naszych przodków.

12 lipca 2010, poniedziałek, 23:02

Wakacyjne, leśne wrażenia

Dziś oddaję pióro (no, raczej kla­wia­turę) naszym sym­pa­tycz­nym gościom Chaty w lesie. Oto e-mail, który dotarł na moją skrzynkę:

Panie Wojtku! Oto nasz wpis do kroniki:

Cudowny czas spę­dzony w „chacie”!!!

Piękne oto­cze­nie - można godzi­nami leżeć w hamaku, patrząc na las i ptaki. Dziękujemy za serce i dba­łość w two­rze­niu tego miej­sca. Wspaniała atmos­fera sta­rego domu przy­wo­łuje wspo­mnie­nia waka­cji u dziad­ków.
Panie Wojtku, dzię­ku­jemy rów­nież za naukę gry w HusBao i wspólne śpiewy przy ogni­sku. Odpoczęłyśmy w 100%!

Pozdrawiamy ser­decz­nie, będziemy wra­cać!
Iza i Gosia

Lipiec 2010

PS. Info dla wszyst­kich: mamy jesz­cze wolne ter­miny w sierp­niu. WG

9 maja 2010, niedziela, 18:03

Podsumowanie biegów

Pierwsze koty za płoty. Biegi w ramach ogól­no­pol­skiej akcji POLSKA BIEGA wokół bazy eko­tu­ry­stycz­nej Chata w lesie zakoń­czyły się peł­nym suk­ce­sem. W Kęszycach poja­wiło się około 120 osób - w tym aż 71 zawod­ni­ków! Takiego najazdu ta leśna osada jesz­cze nie prze­ży­wała. Dopisała piękna pogoda, choć pro­gnozy wcze­śniej tego nie zapo­wia­dały. Przybyły dzieci i mło­dzież z oko­licz­nych szkół, ich opie­ku­no­wie, rodzice, miesz­kańcy sąsia­du­ją­cych z Kęszycami miej­sco­wo­ści i poje­dyn­cze osoby nawet z Opola.

Niezwykłą atrak­cją była zafun­do­wana przez jed­nego ze spon­so­rów (AVIVA Commercial Union) pom­po­wana zjeż­dżal­nia dla dzieci (wielka jak sto­doła), która doje­chała na miej­sce imprezy aż z Warszawy. Medale, nagrody ufun­do­wane przez spon­so­rów oraz dar­mowy pik­nik z pie­cze­niem kieł­ba­sek, koła­czem i napo­jami rado­wały uczest­ni­ków poszcze­gól­nych kon­ku­ren­cji i kibiców.

Podziękowania dla spon­so­rów imprezy, któ­rymi były nastę­pu­jące firmy: ESTEVES DVD z Zagwiździa, VITROTERM, STORA ENSO, JARO-MAX, MAKBED z Murowa, FERFET - PIECZARKI z Szymonkowa, PIEKARNIA Werner Weidel z Zagwiździa, Wójt Gminy Murów oraz dyrek­cja Opolskich Parków Krajobrazowych z sie­dzibą w Ładzy i dyrek­tor Szkoły Podstawowej w Murowie - Pani Barbara Kamińska. Opiekę medyczną pro­wa­dziła dr Aleksandra Kamińska, a nad bez­pie­czeń­stwem i prze­bie­giem imprezy czu­wała Ochotnicza Straż Pożarna z Zagwiździa. Profesjonalną roz­grzewkę zawod­ni­ków pro­wa­dził ratow­nik medyczny i mara­toń­czyk - Krzysztof Goplański z Opola, który rów­nież opo­wia­dał o swo­ich bie­gach i pre­zen­to­wał zdo­byte trofea.

Zwycięzcy w trzech pierw­szych miejsc poszcze­gól­nych bie­gach otrzy­mali pamiąt­kowe medale i nagrody, a wszy­scy uczest­nicy bie­gów upo­minki i dyplomy (wyniki bie­gów w tek­ście dalej).

Gorące podzię­ko­wa­nia skła­dam moim współ­or­ga­ni­za­to­rom: nauczy­cie­lowi i prze­wod­ni­kowi tury­stycz­nemu - Jerzemu Fiebichowi z Murowa, peł­nią­cemu rów­nież rolę głów­nego sędziego, Jerzemu Kupczykowi - redak­to­rowi Echo Gminy Murów, Michałowi Stelmaszykowi z dyrek­cji Stobrawskiego Parku Krajobrazowego, sąsia­dowi - Wieśkowi Błoniarzowi oraz Jurkowi Podkówce z Opola - har­cer­skiemu ani­ma­to­rowi, który dodat­kowo uatrak­cyj­nił zakoń­cze­nie imprezy grą na akor­de­onie. Foto poni­żej Hubert Nanko.


→ czy­taj dalej…

5 maja 2010, środa, 9:57

Biegamy, biegamy

Już w naj­bliż­szy pią­tek pobie­gamy na kilku dystan­sach w ramach akcji Polska Biega. Medale już cze­kają wypolerowane!

Zanim zawi­śnie baner z nazwą naszej imprezy - trzeba jesz­cze ozna­ko­wać trasy bie­gów. Udało mi się uzy­skać zgodę leśni­czego na zna­le­zie­nie w lesie odpo­wied­nich pali­ków i drewna na ogni­sko. Lista spon­so­rów pra­wie dopięta, ale same zgło­sze­nia do poszcze­gól­nych bie­gów jesz­cze otwarte.

Będą nato­miast dodat­kowe atrak­cje - zjeż­dżal­nia dla dzieci, którą spe­cjal­nie do lasu dostar­czy jeden ze spon­so­rów. Proszę zatem zabrać ze sobą malu­chy, a pro­gnoza pogody na pią­tek napawa optymizmem.

Zatem zapra­szam zawod­ni­ków i kibi­ców pod naszą kwit­nącą gruszę.

30 kwietnia 2010, piątek, 20:51

Majowy weekend rozpoczęty

Nasi goście wyra­zili zgodę na publi­ka­cję - zatem publicz­nie inau­gu­ru­jemy wypo­czy­nek w Chacie w lesie.

Joanna, Dagmara, Iwona, Kasia, Grzegorz, Jacek, Maciej, Tomasz oraz prze­sym­pa­tyczne malu­chy: Antoś, Jaś i Karol przy­je­chali z Wrocławia (malcy nie­wi­doczni - zaafe­ro­wani ogniskiem).

Goście popro­sili o mapę oko­lic i zdra­dzili mi, że zamie­rzają wypu­ścić się leśnymi duk­tami po Stobrawskim Parku Krajobrazowym w trak­cie kil­ku­dnio­wego, majo­wego pobytu. Na jutro w pla­nie mecz siatkówki.