28 kwietnia 2010, środa, 22:26

Ekologiczna inwestycja

Udało nam się zre­ali­zo­wać plany inwe­sty­cyjne przed tego­rocz­nym sezo­nem. Przydomowa, eko­lo­giczna oczysz­czal­nia ście­ków już pra­wie gotowa. Dziś, po zasy­pa­niu wszyst­kich wyko­pów zasia­łem trawkę. Do naszego Stobrawskiego biegu - Kęszyce 2010 powinna się już zazie­le­nić. Prezentowane zdję­cie uka­zuje jesz­cze etap mon­ta­żowy, aby móc zoba­czyć, jak taka insta­la­cja wygląda. Jeszcze dodam, że poza widocz­nymi, nowymi osad­ni­kami, wyko­rzy­sta­łem ist­nie­jący zbior­nik beto­nowy na szambo, który znaj­duje się pod cha­rak­te­ry­stycz­nym, widocz­nym na zdję­ciu dom­kiem z ser­dusz­kiem. Zdjęcia po osta­tecz­nym mon­tażu z zie­loną już trawką dołą­czę później.

PS. Dzisiaj też udało mi się pozy­skać kolej­nego, lokal­nego spon­sora do naszych majo­wych bie­gów. Przypominam zatem o zgło­sze­niach na listy star­towe. WG

29 marca 2010, poniedziałek, 0:25

Przygotowania przed sezonem - pliszki i żabka

Tydzień minął bar­dzo szybko. Malowanie całej chaty, remont sta­rej piw­niczki zabiera sporo ener­gii, a do tego doszły jesz­cze wykopy pod eko­lo­giczne szambo, na które wresz­cie przy­szła pora. Przy oka­zji robie­nia przy­go­to­wań do zamon­to­wa­nia krę­gów na szambo, zasko­czył mnie bar­dzo wysoki poziom wód grun­to­wych. Woda w dwóch wyko­pach poja­wiła się już na głę­bo­ko­ści 1,4 metra. Przez ostat­nie lata poziom wód grun­to­wych w mojej oko­licy spadł do bar­dzo niskiego stanu - około 4 m. To tego­roczna, sroga zima i olbrzy­mie opady śniegu pod­nio­sły ich poziom.

Teraz słowo o budzą­cej się wio­śnie. We wto­rek poja­wiły się na mojej pose­sji (gniaz­du­jące i w ubie­głym roku) ruchliwe pliszki z dyga­ją­cymi ogon­kami. Te ich ryt­micz­nie uno­szące się ogonki spra­wiły, że „Każda pliszka swój ogo­nek chwali”. Dzień póź­niej do stawu zawi­tała żabka - jedna z pię­ciu rezy­du­ją­cych u nas.
→ czy­taj dalej…

8 stycznia 2010, piątek, 20:24

Przy kominku

kominek otwarty

W zimowe, mroźne dni chyba każ­demu marzy się cie­pełko, jakie daje praw­dziwy komi­nek. Ten pre­zen­to­wany na zdję­ciu powstał w bar­dzo nie­ty­po­wym miej­scu. Kiedyś, w każ­dym funk­cjo­nu­ją­cym gospo­dar­stwie, były pomiesz­cze­nia zarówno dla domow­ni­ków, jak i inwen­ta­rza. Kuchnia z izbą dla gospo­da­rzy, obora czy staj­nia dla parzy­sto­ko­pyt­nych, chle­wik dla świnek a kur­nik dla ptac­twa domowego.

Kiedy wiele lat temu gospo­dar­stwo to opu­ścili gospo­da­rze a pomiesz­cze­nia inwen­tar­skie pozo­stały puste - nale­żało je wyko­rzy­stać. Kuchnia i izba powró­ciły do swo­jej poprzed­niej funk­cji, a inne pomiesz­cze­nia, po doko­na­niu adap­ta­cji, zmie­niły swoje nie­gdy­siej­sze prze­zna­cze­nie. Tak więc pomiesz­cze­nie powstałe na miej­scu byłej obórki, po grun­tow­nych pra­cach adap­ta­cyj­nych, zostało urzą­dzone jako salo­nik kominkowo-barowy.
→ czy­taj dalej…