22 grudnia 2017, piątek, 8:44

Słowo na nadchodzące święta

Tuż przed nad­cho­dzą­cy­mi świę­ta­mi Bożego Narodzenia głos od­da­ję na­sze­mu Proboszczowi z pa­ra­fii Zagwiździe – ks. dr Alfredowi Skrzypczykowi. Przytoczony tek­st po­cho­dzi z wy­da­wa­ne­go cy­klicz­nie ZAGWIZDKA – pi­sma we­wnętrz­ne­go pa­ra­fii w Zagwiździu na Opolszczyźnie, a zdję­cie po­wy­żej przed­sta­wia ko­ściół pa­ra­fial­ny pw. NSPJ w ca­łej kra­sie po re­no­wa­cji. To na­praw­dę nie­spo­ty­ka­na ko­lo­ry­sty­ka za­chę­ca­ją­ca do od­wie­dzin ko­ścio­ła.

Co cie­ka­we – wspo­mnia­ny ZAGWIZDEK  po­ru­sza nie tyl­ko spra­wy du­cho­we, ale też za­miesz­cza prak­tycz­ne ra­dy, hu­mor, po­ru­sza  spra­wy eko­lo­gii. To chy­ba stąd, że pa­ra­fia znaj­du­je się nie­mal w sa­mym środ­ku Stobrawskiego Parku Krajobrazowego. 
→ czy­taj da­lej…

Powiązane wpisy

18 grudnia 2017, poniedziałek, 13:32

Na święta …. z tradycyjnym, polskim klimatem

Gościom Chaty w le­sie – tym, któ­rzy już u nas go­ści­li i tym, któ­rzy za­mie­rza­ją nas od­wie­dzić – ży­czy­my ra­do­sny­ch Świąt Narodzenia Pańskiego i po­myśl­no­ści w Nowym 2018 ro­ku.

Z pol­ski­mi kli­ma­ta­mi: szop­ką, gwiaz­dą i z tu­ro­niem, wraz z  http//folkstar.pl

Powiązane wpisy

13 grudnia 2017, środa, 7:54

Święta Łuca dnia przyrzuca ….

Na dzień 13 grud­nia przy­pa­da­ją imie­ni­ny Łucji. To na cze­ść św. Łucji, któ­ra w III wie­ku po­nio­sła śmierć za wia­rę chrze­ści­jań­ską. Kiedyś w Polsce by­ło to do­ść po­pu­lar­ne imię, z któ­rym wią­za­no przy­by­wa­nie dnia. Jednak by­ło to do­ść myl­ne, bo w ka­len­da­rzu ju­liań­skim (obo­wią­zu­ją­cym do VII wie­ku) św. Łucji przy­pa­da­ło na dzień 25 grud­nia – kul­mi­na­cja je­sien­ne­go okre­su naj­dłuż­szej no­cy.

Drugim na­to­mia­st wie­rze­niem zwią­za­nym ze św. Łucją, czy­li z da­tą 13 grud­nia by­ło od­zna­cza­nie po­go­dy na na­stęp­ne mie­sią­ce no­we­go ro­ku. Otóż każ­dy dzień od św. Łucji wy­zna­czał przy­szłą po­go­dę na po­szcze­gól­ny mie­siąc (za­czy­na­jąc od stycz­nia) – i tak do aż do 25 grud­nia, któ­ry ma okre­ślać po­go­dę w grud­niu na­stęp­ne­go ro­ku.

To na­praw­dę kie­dyś (przed zmia­na­mi kli­ma­tu) spraw­dza­ło się. Moja ma­ma re­gu­lar­nie za­pi­sy­wa­ła po­go­dę każ­de­go dnia: sło­necz­ko, wia­tr, opa­dy śnie­gu lub desz­czu i tem­pe­ra­tu­rę w po­szcze­gól­nej po­rze dnia, któ­ry od­po­wia­dał ko­lej­nym dniom mie­sią­ca przy­szłe­go ro­ku. I to się spraw­dza­ło!

Zatem jak na­si przod­ko­wie – ob­ser­wuj­my od dziś po­go­dę, ale na efek­ty z wy­dłu­że­niem dnia mu­si­my jed­nak po­cze­kać do Bożego Narodzenia.

Załączam tro­chę ory­gi­nal­ne­go cie­pła i ży­czę ra­do­sny­ch i spo­koj­ny­ch Świąt.

Powiązane wpisy

16 października 2017, poniedziałek, 8:56

Będzie pigwówka stobrawska

Na blo­gu znów w to­nie je­sien­ny­ch na­le­wek. W tym ro­ku śli­wek jak na le­kar­stwo. Nie bę­dzie za­tem mo­jej tra­dy­cyj­nej, kul­to­wej już Stobrawskiej Śliwowicy Borowej, ale bę­dzie na­to­mia­st Stobrawska na­lew­ka z pi­gwy. I to ze spe­cjal­nym do­dat­kiem, ale nie chcę wszyst­kie­go zdra­dzać. Tylko do­cie­kli­wi mo­gą zwró­cić uwa­gę na ten do­da­tek do na­lew­ki. Ale za to ja­ki smak? – ni­czym hisz­pań­ski li­kier 43 (li­kor cu­aren­ta y tres).

  

Z ko­lei po raz pierw­szy zro­bię na­lew­kę z pi­gwow­ca. Zebrałem pra­wie ki­lo­gram ty­ch doj­rza­ły­ch już owo­ców.  Jakoś do tej po­ry je omi­ja­łem. Tym ra­zem spró­bu­ję zro­bić z ni­ch na­lew­kę. Dorodny krzew ro­śnie pod mo­im oknem, któ­ry na wio­snę ob­sy­pa­ny ró­żo­wy­mi kwia­ta­mi przy­cią­ga psz­czo­ły i in­ny­ch zbie­ra­czy mio­do­daj­ne­go pył­ku.

Powiązane wpisy

3 października 2017, wtorek, 10:55

Były grzyby – teraz czas na nalewki

      

Moja tra­dy­cyj­na „że­ni­cha kre­so­wa” – na­lew­ka z dzi­kiej ró­ży się ro­bi…

Tegoroczne ma­jo­we przy­mroz­ki moc­no prze­trze­bi­ły mo­ją skrom­ną plan­ta­cję dzi­kiej ró­ży ga­tun­ku Rosa ru­go­sa  (ró­ża po­marsz­czo­na) przy pło­cie Chaty w le­sie. Jednak kil­ka ki­lo­gra­mów w ostat­ni week­end uda­ło się ze­brać na mo­ją, uzna­ną już sto­braw­ską na­lew­kę.

Powiązane wpisy