3 kwietnia 2018, wtorek, 9:01

Pod Papieskim Dębem

To głaz upa­mięt­nia­ją­cy po­stać zmar­łe­go przed trzy­na­sto­ma la­ty na­sze­go Wielkiego Rodaka – św. Jana Pawła II – Papieża.  Kamień ten le­ży pod dę­bem, któ­ry po­sa­dzi­łem na po­se­sji przy Chacie w le­sie w Kęszycach tuż po po­wro­cie z Watykanu z po­grze­bu Papieża. Poniżej zdję­cie uczest­ni­ków ro­we­ro­wej wy­ciecz­ki miesz­kań­ców Zagwiździa, któ­rzy po­sta­no­wi­li od­wie­dzić to miej­sce na swo­im szla­ku.

Chciałbym tym wpi­sem  za­pro­po­no­wać tra­dy­cyj­ne spo­tka­nia pod Dębem Papieskim dla uczcze­nia rocz­nic zwią­za­ny­ch z Postacią św. JP II.

 

Powiązane wpisy

29 sierpnia 2013, czwartek, 21:38

Wspomnienia z wakacji

 

Na pew­no pa­mię­ta­cie te dziw­ne drze­wa, któ­re spo­ty­ka­li­ście w cie­pły­ch kra­ja­ch? Im więk­sze drze­wo i z więk­szą ilo­ścią za­ka­mar­ków – tym star­sze. Niektóre z ty­ch drzew oliw­ny­ch ma­ją już po kil­ka­set lat, a te naj­star­sze dwa ty­sią­ce. To mo­je fo­to­gra­ficz­ne wspo­mnie­nia z ma­leń­kiej wy­spy Thassos w Grecji, gdzie czę­sto by­wa­łem przed kil­ko­ma la­ty.

Powiązane wpisy

27 lipca 2013, sobota, 21:25

Stare imiona: Pryska

Zdarza nam się za­sta­na­wiać nad imio­na­mi, któ­re ro­dzi­ce wy­bie­ra­ją po na­ro­dzi­na­ch swo­ich dzie­ci. Tu pa­nu­ją okre­ślo­ne mo­dy i ten­den­cje. Poszczególne imio­na po­wta­rza­ją się w da­ny­ch la­ta­ch – po­wra­ca­jąc w koń­cu po pew­nym cza­sie i sta­ja się mod­ne w kra­ju, czy też w da­nym re­gio­nie.

Tu chcę przy­wo­łać żeń­skie imię Pryska, o któ­rym ma­ło kto sły­szał, a na pew­no na­le­ży ono do rzad­ki­ch w na­szy­ch cza­sa­ch.

Takie wła­śnie imię no­si­ła mo­ja ku­zyn­ka, któ­ra przez ca­łe ży­cie by­ła ko­ja­rzo­na z imie­niem Kryśka lub Krystyna. Wychowała sze­ścio­ro dzie­ci w ma­łej wio­sce w Beskidach, po­mię­dzy Limanową a Nowym Sączem. Dopiero tre­ść na tru­mien­nej ta­bli­cy pod­czas Jej po­grze­bu wy­wo­ła­ła ko­men­ta­rze do­ty­czą­ce Jej wła­ści­we­go imie­nia.

Jak po­da­je Wikipedia -imię Pryska no­si­ła żo­na ce­sa­rza Doklecjana w III wie­ku, a pa­tron­ką je­st mę­czen­ni­ca rzym­ska – św. Pryska. W ka­len­da­rzu imie­ni­ny Pryski, Pryscylli, Priscilli przy­pa­da­ją 18 stycz­nia.

28 marca 2013, czwartek, 10:24

Pod znakiem jaja …

Wielkie, ko­lo­ro­we ja­jo znaj­du­je się przed Muzeum Pisanki w Kołomyi na Zachodniej Ukrainie.

To cał­kiem nie­da­le­ko od pol­skiej gra­ni­cy. Ciekawe, ga­li­cyj­skie mia­stecz­ko (oko­ło 60 tys.  miesz­kań­ców) z pol­ski­mi ko­rze­nia­mi nie­da­le­ko Stanisławowa (dziś Iwano Frankowsk).

Przed wie­ka­mi osa­da ta uzy­ska­ła pra­wa miej­skie z rąk Kazimierza Wielkiego.  Miasto sły­nę­ło nie­gdyś z wy­do­by­cia so­li – war­to je dziś od­wie­dzić.

Wesołych Świąt!

Powiązane wpisy

19 marca 2013, wtorek, 22:01

Historia każdego dnia

Tak wie­le się dzie­je każ­de­go dnia wo­kół miej­sc, w któ­ry­ch prze­by­wam, do któ­ry­ch czę­sto po­dró­żu­ję, że po­sta­no­wi­łem za­prze­stać szu­ka­nia te­ma­tów do mo­je­go blo­ga.

Wystarczy, abym za­czął opi­sy­wać to, co mnie ota­cza, co po­strze­gam do­oko­ła, ja­kie mnie ogar­nia­ją emo­cje i ja­kie są mo­je zwią­za­ne z tym re­ak­cje.

Historia się two­rzy każ­de­go dnia. Choćby dziś – 19 mar­ca Roku Pańskiego 2013.

W Watykanie in­au­gu­ra­cja pon­ty­fi­ka­tu Papieża Franciszka I – Argentyńczyka. Mnie to przy­po­mi­na hi­sto­rię sprzed ośmiu la­ty, kie­dy uczest­ni­czy­łem w po­grze­bie Bł. Jana Pawła II.

Nie uda­ło nam się do­trzeć na sam Plac św. Piotra – znaj­do­wa­łem się w jed­nej z bocz­ny­ch ulic w tłu­mie piel­grzy­mów, wśród któ­ry­ch jed­ną z pol­ski­ch grup pi­lo­to­wa­łem wła­śnie na po­grzeb na­sze­go ro­da­ka – pa­pie­ża. Zwierzyłem się mo­im uczest­ni­kom ze swo­je­go prze­czu­cia, że na­stęp­nym pa­pie­żem zo­sta­nie wy­bra­ny Josef Ratzinger – pro­wa­dzą­cy wła­śnie ce­re­mo­nię po­grze­bo­wą. Tak też się sta­ło – zo­stał ko­lej­nym pa­pie­żem – Benedyktem XVI.

Tak więc sta­łem się uczest­ni­kiem waż­ne­go, hi­sto­rycz­ne­go mo­men­tu. Podobnie by­ło i wte­dy, kie­dy śle­dząc uro­czy­sto­ść na po­bli­skim te­le­bi­mie sta­łem się świad­kiem za­my­ka­nia się z im­pe­tem le­żą­cej na wie­ku trum­ny Biblii. Wtedy po­my­śla­łem o hi­sto­rii, któ­ra prze­mi­ja. Zostaje tyl­ko ob­raz czer­wo­ny­ch okła­dek tej świę­tej księ­gi, po­mię­dzy któ­rej kar­ty wple­cio­na zo­sta­ła hi­sto­ria nie­za­po­mnia­ne­go i wspa­nia­łe­go pon­ty­fi­ka­tu Jana Pawła II.

A dziś za­pew­ne two­rzy się no­wa hi­sto­ria rzymsko-katolickiego Kościoła pod prze­wod­nic­twem Franciszka I. W swo­im in­au­gu­ra­cyj­nym wy­stą­pie­niu mó­wił o eko­lo­gii, o ochro­nie na­tu­ry, a to mnie oso­bi­ście bar­dzo cie­szy.

Powiązane wpisy