21 stycznia 2015, środa, 13:25

Smaki z Polski

logoWraz z roz­po­czy­na­ją­cym się  2015 ro­kiem do­łą­czy­li­śmy do no­we­go por­ta­lu Smaki z Polski:

http://www.smakizpolski.com.pl/

Proszę tam za­glą­dać:  cie­ka­we miej­sca, re­cep­tu­ry, bo­ga­te ofer­ty tu­ry­stycz­ne, po­pu­la­ry­zu­ją­ce na­szą prze­bo­ga­tą przy­ro­dę, dzie­dzic­two kul­tu­ral­ne i ku­li­nar­ne.

 

8 czerwca 2011, środa, 10:56

Pod znakiem wesela

Ślub i we­se­le wła­snej cór­ki, to du­ma i za­ra­zem wiel­kie prze­ży­cie. Miniony ty­dzień upły­nął przy ta­ki­ch wła­śnie wra­że­nia­ch. Piękna po­go­da spra­wi­ła, że uro­czy­sto­ść ta bę­dzie chy­ba dla wszyst­ki­ch mi­łym wspo­mnie­niem. Czasy się zmie­nia­ją – for­my we­sel­ne rów­nież. Ale de­ko­ra­cja sa­li przy­jęć wiel­ki­mi por­tre­ta­mi „mło­dy­ch”, czy mul­ti­me­dial­na pre­zen­ta­cja hi­sto­rii w po­sta­ci zdjęć od wcze­sne­go dzie­ciń­stwa mło­dy­ch, ja­ko po­dzię­ko­wa­nie za ro­dzi­ciel­skie tru­dy oka­za­ły się świet­nym po­my­słem. Nie wspo­mi­na­jąc o noc­nej atrak­cji przy­go­to­wa­nej przez go­ści za­przy­jaź­nio­ny­ch z mło­dy­mi. Równo o pół­no­cy wszy­scy go­ście zo­sta­li wy­wa­bie­ni na zie­lo­ne łą­ki, są­sia­du­ją­ce z do­mem we­sel­nym i otrzy­ma­li spe­cjal­ne ba­lo­ny, któ­re po pod­grza­niu za­mon­to­wa­ny­mi kost­ka­mi pa­lą­ce­go się tu­ry­stycz­ne­go pa­li­wa wy­pusz­cza­li w nie­bo na ocza­ch ocza­ro­wa­nej ty­mi wi­do­ka­mi pa­ry mło­dej.

Chyba je­dy­nie uro­czy­sto­ść za­ślu­bin w pięk­nym Kościele O. Jezuitów w Opolu (tam też bra­li­śmy ślub) i tra­dy­cyj­na or­kie­stra ze wspa­nia­łym, jaz­zo­wym  brzmie­niem sak­so­fo­nu by­ły tym łącz­ni­kiem po­mię­dzy daw­ną a no­wą for­mu­łą we­se­la. Moją zaś nie­spo­dzian­ką, przy­go­to­wa­ną na tę oka­zję by­ła bu­tel­ka wła­sne­go wi­na z czar­nej po­rzecz­ki i gło­gu, któ­rą przez 21 lat prze­cho­wy­wa­łem w piw­ni­cy na waż­ną, ro­dzin­ną uro­czy­sto­ść –  był nią ślub Kasi i Tomka. Goście we­sel­ni mie­li oka­zję skosz­to­wać to sta­re wi­no o nie­po­wta­rzal­nym aro­ma­cie i bu­kie­cie pod­czas obia­du w dru­gim dniu we­se­la za po­myśl­no­ść no­wo­żeń­ców.

PS. A na­sza Chata w le­sie by­ła do­sko­na­łym miej­scem do po­we­sel­ne­go zre­ali­zo­wa­nia re­lak­so­we­go spo­tka­nia mło­dy­ch i ich przy­ja­ciół przy ogni­sku do sa­me­go ra­na.