20 października 2016, czwartek, 13:46

… właśnie wróciłem z targu

targ-sw-jozefa-w-barcelonie-stoisko-z-roznosciami-fot-wg

…. św. Józefa w Barcelonie. Masa ko­lo­ro­we­go i atrak­cyj­ne­go to­wa­ru. Ja po­le­cam owo­ce mo­rza – je­st z cze­go wy­bie­rać. Olbrzymim rze­szom tu­ry­stów na ru­chli­wym dep­ta­ku Rambla do­pi­sa­ła paź­dzier­ni­ko­wa po­go­da. Było po­nad 20 stop­ni Celsjusza i spo­koj­nie moż­na by­ło spa­ce­ro­wać w let­nim ubio­rze. A ce­ny? – my­ślę, że zu­peł­nie do­stęp­ne i dla nas. Można je po­dej­rzeć na nie­któ­ry­ch zdję­cia­ch.

targ-sw-jozefa-w-barcelonie-owoce-tropikalne-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie-papryczki-i-papryki-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie-roznosci-fot-wg  targ-sw-jozefa-w-barcelonie-roznosci-2-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie-orzechy-orzeszki-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie-owoce-morza-jezowce-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie-owoce-morza-ostrygi-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie-owoce-morza-rybki-2-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie-owoce-morza-rybki-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie-owoce-morza-2-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie-owoce-morza-3-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie-owoce-morza-4-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie-owoce-morza-6-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie-owoce-morza-langusta-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie-owoce-morza-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie-owoce-tropikalne-i-nie-tylko-fot-wg  targ-sw-jozefa-w-barcelonie-kosze-z-grzybkami-suszonymi-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie-po-prostu-warzywa-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie-slynna-szynka-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie-suszone-roznosci-fot-wg targ-sw-jozefa-w-barcelonie

Powiązane wpisy

24 listopada 2014, poniedziałek, 10:47

Na targu w Barcelonie

U nas już tem­pe­ra­tu­ra oko­ło ze­ra, ale w ostat­ni week­end przy 21 stop­nia­ch plus wę­dro­wa­łem po słyn­nym  tar­go­wi­sku St Josep LA BOQUERIA w Barcelonie tuż przy Ramblas. Aż ślin­ka le­cia­ła…

        

Powiązane wpisy

23 lutego 2013, sobota, 12:49

Tęskno za kolorami

Dookoła tyl­ko śnieg i śnieg – du­żo go tej zi­my. Zatęskniłem już za ko­lo­ra­mi. Wokół nas tyl­ko biel i przy­pró­szo­ne ko­na­ry drzew, któ­re choć do­brze kon­tra­stu­ją z wszech­obec­nym śnie­giem, jed­nak chcia­ło­by się cze­goś od­mien­ne­go.

Sięgnąłem do za­pa­sów al­bu­mów PICASY na swo­im kom­pu­te­rze i zna­la­złem  fot­ki z po­by­tu w Oceanarium w Barcelonie. Myślę, że ta ga­ma ko­lo­rów po­zwo­li na zi­mo­we oży­wie­nie tre­ści mo­je­go blo­ga.

  

Już ju­tro po­win­ni­śmy bacz­nie ob­ser­wo­wać po­go­dę – wszak to św. Macieja – 24 lu­te­go. Pomnąc na sta­re przy­sło­wie, któ­re mó­wi, że ” Święty Maciej zi­mę tra­ci, al­bo ja bo­ga­ci” – bę­dzie­my wie­dzieć, czy ry­chło ma­my się spo­dzie­wać upra­gnio­nej wio­sny.

Ale po­pa­trz­my jesz­cze na wod­ne błę­ki­ty w L’aquarium Barcelona.

PS. A mo­że ma ktoś ocho­tę na ostat­nie bie­gi na nar­ta­ch w Borach Stobrawskich? Zapraszam – ju­tro z ra­na pod Chatę w le­sie w Kęszycach (dziś za­dzwoń­cie, że­by za­re­zer­wo­wać miej­sce po bie­ga­ch przy ko­min­ku).

Powiązane wpisy

5 lipca 2012, czwartek, 20:08

… i spod Kolumba w Barcelonie

Oto ko­lej­na kar­ta z miej­sca od­da­lo­ne­go od ubie­gło ty­go­dnio­we­go po­by­tu nad Morzem Azowskim o czte­ry ty­sią­ce ki­lo­me­trów.

Stojący na ko­lum­nie obok słyn­nej Las Ramblas  Kolumb przy­wi­tał nas sro­gim desz­czem.

Zwiedzanie mia­sta pie­szo nie by­ło wrę­cz moż­li­we. Zalane uli­ce i czę­ścio­wo po­za­my­ka­ne z po­wo­du nie­dziel­nej Love Parade utrud­nia­ły po­ru­sza­nie się na­wet tu­byl­com. Jeszcze tyl­ko rzut oka przez szy­by sa­mo­cho­du na port i cu­mu­ją­cy przy nim wie­lo­pię­tro­wy trans­atlan­tyk.

Słońce wró­ci­ło na­stęp­ne­go dnia i wy­go­spo­da­ro­wa­ny czas w póź­ne po­po­łu­dnie po­zwo­lił na krót­ką ką­piel i pla­żo­wa­nie nie­opo­dal Barcelońskiego lot­ni­ska.

Czysta i za­dba­na pla­ża w mia­stecz­ku Castelldefels, ścież­ki do jaz­dy ro­we­rem i na rol­ka­ch oraz brak ko­ma­rów za­chę­ca­ły do dłuż­sze­go po­by­tu. Jednak ra­my po­dró­ży służ­bo­wej nie po­zwo­li­ły na wię­cej.

PS. Już la­da chwi­la wra­cam i za­pra­szam do na­sze­go eko­tu­ry­stycz­ne­go lo­kum na let­ni wy­po­czy­nek wśród so­sno­wy­ch la­sów.

Nadal moż­na wie­czo­ra­mi po­dzi­wiać wy­cho­dzą­ce na po­let­ko żer­ne mło­de dzicz­ki, a ran­ne bu­dze­nie mo­że cza­sa­mi być spo­wo­do­wa­ne przez nie­po­wta­rzal­ny klan­gor żu­ra­wi na po­bli­skiej łą­ce.

Powiązane wpisy

31 grudnia 2011, sobota, 18:19

Nadchodzi kolejny rok

Już mi­ja ko­lej­ny rok pu­blicz­ne­go blo­go­wa­nia – do­ku­men­to­wa­nia zda­rzeń ba­zy eko­tu­ry­stycz­nej Chata w le­sie i mo­jej po­dróż­ni­czej ak­tyw­no­ści. Stąd też zna­la­zły się na te­go­rocz­nym blo­gu in­for­ma­cje i zdję­cia z mo­je­go po­by­tu m.in. w Barcelonie, Brukseli, Pradze, Moskwie,  Odessie, Kijowie, Mińsku czy we Lwowie.

Przez ostat­ni rok sta­ra­łem się kon­ty­nu­ować  bie­żą­ce za­pi­ski zwią­za­ne z po­by­tem go­ści, sta­ra­łem się uzu­peł­niać hi­sto­rię cha­ty i ich po­przed­ni­ch go­spo­da­rzy.

Tak więc zna­la­zły się też ko­men­ta­rze do po­szcze­gól­ny­ch po­stów osób, któ­re w ja­kiś spo­sób by­ły zwią­za­ne z tym miej­scem. Były też sen­ty­men­tal­ne od­wie­dzi­ny by­ły­ch go­spo­da­rzy Chaty.

Poza bie­żą­cy­mi wpi­sa­mi i ko­men­ta­rza­mi na blo­gu, po­by­ty do­ku­men­tu­ją rów­nież sa­mi go­ście w Kronice na­sze­go obiek­tu. Są więc wpi­sy go­ści ze Stanów Zjednoczonych, Francji, Korsyki czy Hiszpanii, któ­rzy m.in. dzię­ki Internetowi do­tar­li do na­szej le­śnej osa­dy.

Na po­cząt­ku se­zo­nu – w ma­ju tłum­nie to miej­sce od­wie­dzi­li mi­ło­śni­cy bie­ga­nia i Nordic Walking. Organizowany przez nas  II Stobrawski Bieg – Kęszyce 2011 w ra­ma­ch ogól­no­pol­skiej ak­cji POLSKA BIEGA zgro­ma­dził gru­bo po­nad 200 osób. Były też gru­py ro­we­ro­we, dla któ­ry­ch Bory Stobrawskie są do­sko­na­łym miej­scem do upra­wia­nia tu­ry­sty­ki ro­we­ro­wej.

Zatem śmia­ło mo­gę po­wie­dzieć, że na­sza ba­za eko­tu­ry­stycz­na Chata w le­sie zo­sta­ła w peł­ni od­kry­ta  i za­uwa­żo­na przez mi­ło­śni­ków na­tu­ry i eko­lo­gii. Takich wła­śnie tu­ry­stów, któ­rzy do­ce­nia­ją lo­ka­li­za­cję i wa­lo­ry te­go miej­sca chcie­li­by­śmy go­ścić i w nad­cho­dzą­cym ro­ku.

A na­sze im­pre­zo­we pla­ny na naj­bliż­szy rok, to kon­ty­nu­acja ak­cji Polska Biega z uwzględ­nie­niem udzia­łu w bie­ga­ch ma­ły­ch dzie­ci, o któ­ry­ch w po­przed­ni­ch la­ta­ch tro­chę za­po­mnie­li­śmy oraz zor­ga­ni­zo­wa­nie Rodzinnego Rajdu Rowerowego.

Kończy się ogło­szo­ny przez ONZ Międzynarodowy Rok Lasów, ale my furt­ki do na­szy­ch la­sów nie za­my­ka­my i za­pra­sza­my chęt­ny­ch do sys­te­ma­tycz­ne­go od­wie­dza­nia Borów Stobrawskich i na­szej eko­tu­ry­stycz­nej ba­zy.

Może w do­bie nad­cho­dzą­ce­go kry­zy­su ła­twiej bę­dzie wró­cić do na­szej Matki Natury i w za­ci­szu po­miesz­czeń cha­ty za­po­mnieć o tej ca­łej kom­pu­te­ry­za­cji, in­du­stria­li­za­cji i glo­ba­li­za­cji?

PS. Mało zi­mo­we zdję­cia zdo­bią ten tek­st w ostat­ni dzień ro­ku. Dziś ra­no pa­dał lek­ki śnieg, ale nie po­zo­stał na dłu­go i szyb­ko za­mie­niał się w kro­ple na krze­wa­ch wo­kół na­szej le­śnej po­se­sji.

Powiązane wpisy