10 września 2014, środa, 10:07

Na borowikach

Na niedzielny, popołudniowy spacer wybraliśmy się w las z Tymoteuszem. Pomimo męczącego kataru wykazywał duże zainteresowanie znajdowanymi grzybami. A olejki eteryczne Borów Stobrawskich doskonale łagodziły wszelkie dolegliwości.

     

4 czerwca 2014, środa, 22:20

Majowe grzyby ?

Nasze przydomowe maki w tym roku trafiły na kiepską, mokrą i zimną porę. Rozkwitały w deszczu i w zapomnieniu. Jednak udało mi się je choć na krótko utrwalić.

Natomiast pogoda ta chyba była dobra dla pierwszych grzybów, które znalazłem pod dębami. To borowiki – wielkość jednego z nich wskazuje na to, że już pod koniec maja wystawił swój kapelusz. Bywają tu w Borach Stobrawskich majowe grzyby.

Dołączam jeszcze do tych fotek dzisiejszą, z przedwieczorną mgłą na naszej łące. Ona na pewno zwiastuje już nadchodzące ciepło i dobrą pogodę.

13 października 2013, niedziela, 21:11

Suszenie śliwek

 

Piękna pogoda sprawia, że jesienne prace przy Chacie w lesie można z przyjemnością wykonywać. Właśnie zakończyłem proces suszenia śliwek na przydomowej grillo-wędzarni-suszarni. Przez całe lato przy tym obiekcie grillowaliśmy, a teraz przyszła pora na wykorzystanie jeszcze jednej jego funkcji. Śliwki w tym roku obrodziły i mogłem sobie pozwolić na zrobienie własnych zapasów suszonych śliwek na zimę. Suszone w gorącym dymie mają niepowtarzalny smak i aromat.

Nasi goście korzystali z wyjątkowo obfitego w tym roku grzybobrania. Takie m.in. dorodne borowiki można było zbierać w Borach Stobrawskich i było ich w tym roku naprawdę dużo.

Złote barwy jesieni już w pełnej krasie wraz z czerwienią dębu przy pawilonie ogrodowym.

30 sierpnia 2013, piątek, 19:24

Pierwsze grzybki?

To spóźnione kanie tego lata. Bywało, że pojawiały się dużo wcześniej. Niezwykle mokry maj i czerwiec wcale nie zapowiadały niedostatku grzybów. Przyroda jest jednak dla nas wielką zagadką i często płata figla. Ale mogę uderzyć w dzwon na cześć pojawienia się pierwszych grzybków, bo poza kilkoma kaniami znalazłem też borowika. Wcale nie wybierałem się w głąb lasu, ale z roweru dojrzałem je rosnące przy leśnym dukcie.