18 lutego 2016, czwartek, 14:02

Budujemy ptakom domki

Budki-lęgowe-Chata-w-lesie-fot.-WG2-315x420Mając na uwadze zdobyty niedawno certyfikat agroturystyki przyjaznej naturze 2000 – Blisko Natury, oferujemy sympatykom naszego lokum warsztatowe spotkanie pod hasłem: „Budujemy ptakom domki”.

Dla rozreklamowania tej akcji postaram sie po raz pierwszy wykorzystać nasze media społecznościowe – popularny Facebook i tam utworzę odpowiednie wydarzenie. Sprawdzę, jak to zadziała na przyszłość:

https://www.facebook.com/events/165834733796404/

Podobno już nadchodzą cieplejsze dni i dlatego w ostatnią sobotę lutego zapraszamy rodziców z dziećmi do Chaty w lesie na otwarte warsztaty konstruowania budek lęgowych dla ptaków.

Najpierw gospodarz będzie miał krótkie zagajenie na temat rodzajów budek lęgowych, a potem będzie wspólne oglądanie tych na terenie posesji – a jest ich kilkadziesiąt w okolicach Chaty w lesie. Potem zespołowa praca pod okiem rodziców w starej stodole lub na podcieniach chaty.

Postaramy się zapewnić odpowiedni materiał na budki, a więc sklejkę, deski, gwoździe, a nawet przycięte odpowiednio oryginalne, naturalne kloce sosnowe, które wewnątrz już są lekko spróchniałe.  Będzie można dłubać ich wnętrza, wiercić odpowiednie otwory, przycinać i zbijać budki. Po wspólnych pracach pod okiem rodziców będzie można zabrać ze sobą wykonane budki do powieszenia w okolicach swojego miejsca zamieszkania. Można też przywieźć ze sobą własny materiał do ich konstruowania.

Pod koniec warsztatów będzie wspólne ognisko z pieczeniem kiełbasek, na które jeszcze przed rozpoczęciem uczestnicy warsztatów przyniosą gałęzie z pobliskiego lasu. Będzie też czas, żeby poobserwować pojawiające się już ptaki, zarówno na terenie ogrodu, jak i te przy ścianie lasu tuż za płotem. Udział i warsztatach – 10 zł,- dorośli i 5 zł,- dzieci.

Poniżęj budki lęgowe, które kiedyś wykonałem i są już systematycznie zasiedlane na terenie posesji, choć niektore jeszcze czekają na swoich lokatorów.

budka-dla-nietoperzy-na-pawilonie-150x150 budka-lęgowa-dla-pełzacza-22-150x150 budka-lęgowa-dla-sowy-150x150 budka-lęgowa-ze-starej-sosny-150x150 budki-lęgowe-dla-jaskółek-150x150 Kowalik na karmniku u Pinokia - fot. WG


→ czytaj dalej…

3 marca 2015, wtorek, 10:04

Pora na budki lęgowe dla ptaków

Budki lęgowe  fot. WG Promyki zachodzącego słońca i nad wyraz, jak na początek marca ciepła pogoda pozwoliła na prace ogrodowe przy Chacie w lesie przy wieszeniu budek lęgowych. Na tym rozłożystym jaworze powstało już całe osiedle domków. Pozostałe wiszą na pojedynczo rosnących drzewach: dębach, świerkach i sosnach, a jedna nawet na dorodnej tui.

Wcześniej zbudowałem kilka nowych budek, niektóre wyremontowałem, a te uszkodzone przez lata po prostu usunąłem. To dobra pora, bo tęskne nawoływania ptasich partnerów już od kilkunastu dni słychać na obrzeżach lasu. To pora parzenia się – łączenia w pary i czas poszukiwania odpowiedniego lokum na ptasie potomstwo. Pora pospolitego gniazdowania rozpoczęta.

Budki lęgowe - słit focia na drzewie  Budki lęgowe - montaż przy Chacie w lesie. Fot. WG  ...domki dwa w lesie. Fot. WG

PS. A gdyby kogoś zainteresowało samodzielne wykonywanie budek lęgowych dla swoich ptaków – zapraszam na weekend. Możemy coś wspólnie stworzyć.

6 marca 2012, wtorek, 19:56

Na przedwiośniu

Z wojaży po Rosji przywlokłem przeziębienie i póki co nie mogę się wybrać w okolice chaty. U nich dzień 1 marca uważany jest za pierwszy dzień wiosny.

Zza okien dochodzą do mnie wiosenne odgłosy ptaków, a w leśnej stodole czekają na powieszenie budki lęgowe, które kilka tygodni temu konstruowałem.

Moje leśne ptaszyny muszą zatem trochę poczekać na swoje nowe domki.

15 stycznia 2012, niedziela, 14:42

Gdzie ta zima?

Miniony tydzień przypominał raczej wczesną wiosnę, aniżeli zimę. Temperatura dochodziła do 9 stopni. W okolicach naszej leśnej chaty już słyszałem charakterystyczne, ptasie  nawoływania. Swoich partnerów poszukiwały dzięcioły. Wśród pozostałych u nas ptaków słyszałem też tęskne kwilenia sikorek, które już zaczęły się parzyć.

Choć w czasie ostatniego weekendu pochłodniało i spadło trochę śniegu, nie zasypiając gruszek w popiele, przystąpiłem do zbijania budek lęgowych dla naszych małych lokatorów z okolic Chaty w lesie.

Choć na terenie swojej posesji rozlokowałem ponad trzydzieści sztuk, to jednak z biegiem lat niektóre z nich już nadwyrężył ząb czasu i  zaczęły po prostu się rozlatywać. Trudno je remontować, bo nieimpregnowane drewno butwieje i zaczynają spadać z drzew, jak podgniłe jabłka w sadzie.

Oto plon mojej budowniczej działalności wczorajszej soboty. Przy ich konstrukcjach tym razem pomyślałem tym, żeby była możliwość usuwania starej ściółki. Zdarza się bowiem, że ta sama budka jest w ciągu roku wykorzystywana nawet kilka razy i w dodatku przez różne gatunki ptaków, więc naznoszonych traw i mchu jest sporo. Do ich konstrukcji wykorzystałem stare deski, które zawsze gdzieś można znaleźć na strychu.

27 lutego 2011, niedziela, 21:46

Jak ptakom domy budowałem…

A właściwie, to domki.

Otóż postanowiłem rozszerzyć bioróżnorodność  w moim leśnym otoczeniu. Ostatnio spotykałem na pobliskich modrzewiach pełzacza. To niewielki, szary ptaszek (nieco szczuplejszy od wróbla) penetrujący pnie drzew. Od dołu do góry i z góry na dół spaceruje po pniach i konarach, wydziobując larwy z kory drzew.  W ptasiej literaturze natknąłem się na kształt specjalnych budek lęgowych, w których mogą zamieszkiwać te drobne ptaszyny. Budka w kształcie graniastosłupa z dwoma otworami w górnej części budki po przeciwległych bokach. Taki układ otworów powoduje, że pełzacz może bezpośrednio z pnia powędrować do otworu budki – drugi otwór zaś służy mu do szybkiej ewakuacji, gdyby jakiś niepowołany gość się pojawił.

Drugi dom zbudowałem sowom. No, jeszcze ich w bliskim otoczeniu nie spotkałem, ale na trasie leśnych wędrówek owszem. To musi być bardzo okazała budka w kształcie pawilonu z przepierzeniem. Właściwe siedlisko służące do składania jaj i wychowywania młodych właśnie w tej drugiej części budki się znajduje i w dodatku z dala od światła głównego wlotu. Cały domek przykryłem nieprzemakalnym dachem z foli i zamierzam go umiejscowić na dużej sośnie przy płocie od strony lasu. Może się już niedługo doczekam pobliskiego hukania ciemną nocą?

Kolejne domki, to bliźniaki dla jaskółek. Zgodnie z architektoniczną, ptasią sztuką tworzą bliźniacze zestawy, które zamontuję pod samym podbiciem dachu w części stodoły. Jaskółki też latem szybują nad naszym leśnym ogrodem w poszukiwaniu komarów. Mogą mieć problem z gliniastym budulcem, gdyż na naszym terenie dominuje piaszczyste podłoże, ale na pobliskich łąkach w ostatnich latach niemal całe lato gromadzi się woda, a tam już łatwo o błotniste lepiszcze.

PS. To było wczoraj, a dziś przy bezchmurnym niebie podziwiałem trzy bieliki, które krążyły nad łąką, wykorzystując przychylne prądy powietrzne. Towarzyszyło im charakterystyczne popiskiwanie. Z kolei na jaworach (to ta grupa drzew na zdjęciu obok) swoje przedwiosenne zaloty radośnie prowadziły pstre dzięcioły.