14 września 2011, środa, 22:22

Przelotem przez Kijów

Kilkugodzinne ocze­ki­wa­nie w Kijowie na tra­sie z Odessy do Dniepropietrowska  przy­po­mnia­ło mi o szki­cu na blo­gu, któ­ry cze­kał od kil­ku ty­go­dni na swój czas. Oto za­pis z krót­kie­go spa­ce­ru po sto­li­cy Ukrainy.

Słynny ki­jow­ski Majdan – Plac Niepodlegości. To tu mia­ła miej­sce w 2004 ro­ku Ukraińska Pomarańczowa Rewolucja.

Oto kil­ka fo­tek i cen­ne obiek­ty współ­cze­sne­go Kijowa. M.in. Sobór Św. Zofii – dziś funk­cjo­nu­ją­cy ja­ko pań­stwo­we mu­zeum. Ten za­by­tek kla­sy ze­ro­wej wpi­sa­ny na li­stę świa­to­we­go dzie­dzic­twa kul­tu­ro­we­go UNESCO sta­ra­ją się prze­jąć wier­ni.

Drugi z ni­ch, to Monastyr Św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach. Całkowicie zbu­rzo­ny przez wła­dze ra­dziec­ką w la­ta­ch 1934 – 1936, a od­bu­do­wa­ny w la­ta­ch 1998 – 2000. Sąsiaduje z gma­chem Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Dziś by­ło pięk­ne słoń­ce w Kijowie, na­to­mia­st zdję­cia po­cho­dzą z mo­je­go przed­desz­czo­we­go spa­ce­ru.

Ta au­to­fot­ka po­cho­dzi z wczo­raj­szej no­cy. A dziś w Odessie  by­ło  31 stop­ni. Woda re­we­la­cyj­na do ką­pie­li, choć tyl­ko nie­licz­ni od­wa­ży­li się na jej rześ­ko­ść. Warto jed­nak by­ło. Kilkukrotne, krót­kie pły­wa­nie do­da­wa­ło mi sił w tru­da­ch za­wo­do­we­go po­dró­żo­wa­nia.

PS. Proszę klik­nąć na fot­kę, że­by zo­ba­czyć wczo­raj­szą peł­nię księ­ży­ca nad Morzem Czarnym.

Powiązane wpisy