12 lipca 2010, poniedziałek, 23:02

Wakacyjne, leśne wrażenia

Dziś oddaję pióro (no, raczej kla­wia­turę) naszym sym­pa­tycz­nym gościom Chaty w lesie. Oto e-mail, który dotarł na moją skrzynkę:

Panie Wojtku! Oto nasz wpis do kroniki:

Cudowny czas spę­dzony w „chacie”!!!

Piękne oto­cze­nie - można godzi­nami leżeć w hamaku, patrząc na las i ptaki. Dziękujemy za serce i dba­łość w two­rze­niu tego miej­sca. Wspaniała atmos­fera sta­rego domu przy­wo­łuje wspo­mnie­nia waka­cji u dziad­ków.
Panie Wojtku, dzię­ku­jemy rów­nież za naukę gry w HusBao i wspólne śpiewy przy ogni­sku. Odpoczęłyśmy w 100%!

Pozdrawiamy ser­decz­nie, będziemy wra­cać!
Iza i Gosia

Lipiec 2010

PS. Info dla wszyst­kich: mamy jesz­cze wolne ter­miny w sierp­niu. WG

21 stycznia 2010, czwartek, 15:29

Drzewa z pokłonem

Tak powi­tała mnie droga, pro­wa­dząca do naszej leśnej chaty. Drzewa w pokło­nie ugi­nały się od nad­miaru śniegu i lodu. Tęga zima nadal trzyma.

Po kilku dniach nie­obec­no­ści w lesie posta­no­wi­łem czym prę­dzej poje­chać do swo­ich siko­rek. Karmnik oczy­wi­ście był ogo­ło­cony ze sma­ko­ły­ków, które ostat­nio zosta­wi­łem. Po sło­nince ani śladu, a pta­sie klopsy (spe­cjalna mie­szanka zia­ren z tłusz­czem w postaci zwar­tej kuli w drob­nej sia­teczce) - pożarte. To oczy­wi­ście sprawka sójek, które tylko czy­hają i kiedy zniknę im z pola widze­nia, pod­bie­rają wysta­wione łako­cie.
→ czy­taj dalej…

27 grudnia 2009, niedziela, 10:58

Zapowiada się kulig

kulig saniamiWszystko wska­zuje na to, że Nowy 2010 Rok przy­wi­tamy w bieli. Zatem już dziś wyru­szam w poszu­ki­wa­niu zaprzęgu i sań, aby przy­go­to­wać nowo­roczny kulig dla syl­we­stro­wych gości z Górnego Śląska bawią­cych się w Chacie w lesie.