19 maja 2010, środa, 22:31

Jednak żurawie

To jednak para żurawi (Grus grus) była na żerowisku w poniedziałkowe przedpołudnie na naszych podmokłych, leśnych łąkach w Kęszycach. Moje rozpoznanie okazało się błędne. Sugerowałem się pojawiającymi się od czasu do czasu w naszej okolicy czaplami siwymi. Ulewny deszcz zaś nie pozwolił mi na bliższe podejście w okolice ptaków i zrobienie dobrych ujęć. Nie dawały mi spokoju ich olbrzymie, wyprostowane sylwetki. Dopiero szperanie w internecie w fotografiach ptaków pozwoliło mi na przekonanie się, że to jednak były żurawie.

Ich wyprostowane, długie nogi (czaple stoją na bardziej zgiętych) i sylwetka bardziej pozioma – tworząca prawie kąt prosty tułowia w stosunku do nóg (u czapli widać wyraźny skośny układ ciała – pierwsze zdjęcie w poprzednim poście) i dostojny chód wskazują na ten właśnie gatunek.

W przekonaniu, że to mogą być jednak żurawie utwierdził mnie sąsiad, który wspomniał, że w niedalekiej okolicy – na łąkach pomiędzy Grabicami i Święcinami gniazdują i żerują właśnie te dostojne ptaki. Ich charakterystyczny głos – klangor ponoć daje się słyszeć  na łąkach.

Kiedy miną ulewy i czas pozwoli – wybiorę się na ptasie obserwacje, aby bliżej zaprezentować te interesujące, olbrzymie ptaki. Ich wzrost sięga ponad 120 cm, a rozpiętość skrzydeł dochodzi do 200 cm.

17 maja 2010, poniedziałek, 21:02

Czaple siwe w gościach

Pomimo ulewnego deszczu, który nas nęka już od trzech dni z rzędu, dotarły dziś przed południem na nasze leśne polany czaple siwe (ARDEA CINEREA).

Najpierw zauważyłem na brzegu polany dumnie spacerującego wielkiego osobnika – to był on – wyraźnie męski osobnik o wzroście około 100 cm. Kroczył dumnie na swych wysokich nogach, rozglądając się dookoła. Po kilku minutach z brzegu lasu nadeszła jego partnerka z charakterystycznie wygiętą w kształcie litery „S” szyją (zdjęcie poniżej wykonane spod chaty w trakcie ulewy).

Czyżby szukały w naszym lesie  miejsca na gniazdowanie? Wprawdzie czaple szukają pożywienia na brzegach bogatych w roślinność szuwarową, na bagnach lub podmokłych łąkach, ale ich kolonie lęgowe można spotkać w niewielkich lasach daleko od wody.

Mamy zatem tegorocznej wiosny podmokłe łąki, gdzie woda przelewa się już z rowów na przyległe tereny. Chyba stąd pojawiły się na leśnym żerowisku te ciekawe ptaki. Ich ciemnożółte, długie dzioby i wyprostowane długie nogi pozwalają im na dostojne brodzenie i wyławianie lub wyciąganie z trawy pożywienia.

Ciągły, ulewny deszcz nie pozwolił mi na zrobienie dobrych zdjęć, ale i tak udało mi się udokumentować przybycie nowych gości w okolice naszej chaty. Zdjęcie powyżej pochodzi ze strony foto-ptaki.pl