25 lutego 2010, czwartek, 9:51

Święty Maciej zimę traci…

Dzień 24 lu­te­go wy­zna­cza nam po­go­do­we pla­ny. Stare, pol­skie przy­sło­wie dzień Św. Macieja przy­pi­su­je pro­gno­zo­wa­niu po­czy­nań zi­my: „Święty Maciej zi­mę tra­ci al­bo ją bo­ga­ci„. Zatem ma­jąc w pa­mię­ci nad wy­raz cie­pły i w mia­rę po­god­ny wczo­raj­szy dzień, mo­że­my śmia­ło po­wie­dzieć, że na­stę­pu­je już że­gna­nie się z zi­mą.

W mo­im le­sie już od sa­me­go ra­na sły­chać na­wo­łu­ją­ce się pta­sie gło­sy. Wczesnym ran­kiem pierw­sze za­czę­ły się od­zy­wać ko­sy, po­tem si­kor­ki przy­wo­ły­wa­ły swo­ich part­ne­rów, a z aka­cji przed do­mem do­cho­dzi­ły me­ta­licz­ne po­pi­ski­wa­nia pa­ry ko­wa­li­ków. Niewielkimi stad­ka­mi na po­ja­wia­ją­cej się spod śnie­gu tra­wie przy­sia­dy­wa­ły roz­we­se­lo­ne czy­ży­ki. Na obrze­ża­ch la­su co­raz do­sad­niej sły­sza­łem bęb­nie­nie dzię­cio­łów i pi­skli­wy skrze­kot ko­lo­ro­wy­ch só­jek. Idzie wio­sna du­ży­mi kro­ka­mi.

Powiązane wpisy