30 sierpnia 2016, wtorek, 14:28

…. ale dudki!!!

 

Dudek . Foto Andrzej Burzyński

Cały ubie­gły ty­dzień był w Chacie w le­sie pod ha­słem prze­sym­pa­tycz­ny­ch pta­ków z czu­bem – dud­ków.

To słyn­ny du­dek zwy­czaj­ny (Upupa epops) w obiek­ty­wie jed­ne­go z na­szy­ch go­ści – Andrzeja Burzyńskiego. To nie był je­den osob­nik. Na na­szej łą­ce łą­ce po­ja­wia­ło się cza­sa­mi na­wet sześć, sie­dem dud­ków – ca­ła ro­dzi­na. To je­st na­praw­dę nie­spo­ty­ka­ny wi­dok. Pojawiają się na­dal na na­szym że­ro­wi­sku, choć tra­wa su­cha jak pie­prz.

PS. Dzięki Panie Andrzeju za fo­to;)

Dudek 8. Foto Andrzej Burzyński kąszyce_1 kąszyce_2 kąszyce_3 kąszyce_4 kąszyce_6 kąszyce_7 kąszyce_10 kąszyce_5


→ czy­taj da­lej…

Powiązane wpisy

9 czerwca 2010, środa, 11:51

Ptasie trele w gaju

Wczorajsza wę­drów­ka w stro­nę gór po­zwo­li­ła mi na po­zna­nie jesz­cze in­ny­ch kli­ma­tów wy­spy Thassos.

Zatrzymałem się nad brze­giem wy­schnię­tej, gór­skiej rze­ki. Woda w niej po­ja­wia się tyl­ko w cza­sie ob­fi­ty­ch opa­dów, któ­re w po­sta­ci rwą­cy­ch, gór­ski­ch stru­mie­ni two­rzą wart­ki nurt. Zdarzało się, że nie­świa­do­mi tu­ry­ści par­ko­wa­li swo­je sa­mo­cho­dy na wy­schnię­ty­ch ko­ry­ta­ch tuż u uj­ścia i mu­sie­li je po­tem wy­ła­wiać z mo­rza.

Moją uwa­gę przy­kuł do­cho­dzą­cy z ro­sną­cy­ch w zwar­tej gru­pie so­sen nad brze­giem stru­mie­nia ra­do­sny śpiew pta­ków. Najpierw roz­po­zna­łem wi­bru­ją­ce me­lo­dyj­ki zię­by, ale jak­by bar­dziej roz­bu­do­wa­ne. Nawet uda­ło mi się ją za­uwa­żyć wśród dłu­gi­ch igieł do­rod­nej so­sny. Do śpie­wu zię­by na­gle do­łą­czy­ły tre­le sło­wi­ka, któ­ry się ukrył wśród szy­szek, ob­fi­cie ob­ra­sta­ją­cy­ch ga­łę­zie so­sny.

Urzeczony słu­cha­łem pta­sie­go kon­cer­tu do cza­su, gdy na­gły fur­kot prze­la­tu­ją­ce­go, ko­lo­ro­we­go pta­ka od­wró­cił mo­ją uwa­gę. Od ra­zu go roz­po­zna­łem po cha­rak­te­ry­stycz­nym, mo­ty­lim lo­cie. To był on – du­dek (Upupa epops). Przysiadł na jed­nym z drzew, na skra­ju wzno­szą­ce­go się na wzgó­rzu oliw­ne­go ga­ju. Jego po­sta­wio­ny de­ko­ra­cyj­nie bia­ło czar­ny czub i po­ma­rań­czo­we po­kry­cie, zdra­dza­ły obec­no­ść na do­rod­nym drze­wie oliw­nym. Po chwi­li nad­le­cia­ły jesz­cze dwa do­ro­słe osob­ni­ki. Były o wie­le więk­sze od ty­ch, któ­re gniaz­du­ją na obrze­ża­ch la­su przy na­szej cha­cie w Borach Stobrawskich.

Spojrzałem na wi­szą­ce w sa­mym ze­ni­cie słoń­ce – by­ła dwu­na­sta, a z po­bli­ski­ch so­sen na­dal do­cho­dzi­ły we­so­łe tre­le, do któ­ry­ch do­łą­czy­ły nie­śmia­łe, dud­ko­we uuup, uuup.

Powiązane wpisy

19 kwietnia 2010, poniedziałek, 13:16

Można wygrać wypoczynek u nas

W ubie­głym ty­go­dniu go­ści­li­śmy re­dak­to­ra Radia Opole – Janusza Maćkowiaka, któ­ry re­ali­zo­wał ma­te­riał do Rankingu cie­ka­wy­ch, ma­ło zna­ny­ch, ci­chy­ch i spo­koj­ny­ch miej­sc do wy­po­czyn­ku na Opolszczyźnie.

Za po­śred­nic­twem stro­ny in­ter­ne­to­wej na­szej, lo­kal­nej roz­gło­śni www.radio.opole.pl moż­na gło­so­wać na na­sze lo­kum i wy­grać dar­mo­wy, ty­go­dnio­wy po­byt w Chacie w le­sie.

Przypominam też o zgło­sze­nia­ch do ma­jo­wy­ch bie­gów w Stobrawskim Parku Krajobrazowym. Plakat z in­for­ma­cja­mi  Stobrawski Bieg – Kęszyce 2010 w ra­ma­ch ak­cji Polska Biega znaj­du­je się na pod­stro­nie Aktualna ofer­ta.

Zapraszam za­rów­no do gło­so­wa­nia na na­sze lo­kum, jak  i zgła­sza­nia się na ma­jo­we bie­gi.

PS. Wczoraj na pa­ra­pe­cie na­sze­go ku­chen­ne­go okna po­ja­wił nam się w ca­łej kra­sie na­sz du­dek (Upupa epops).

Powiązane wpisy

19 marca 2010, piątek, 20:53

Dudek na dachu

Właśnie ta­ki wi­dok mia­łem dzi­siaj przed so­bą. Wiosna przy­szła ca­łą pa­rą. Przyleciały już dud­ki. Jeden dłu­go że­ro­wał na na­szej łą­ce – tuż pod mo­drze­wiem. Obserwowałem go z od­le­gło­ści 20 me­trów. Swoim dłu­gim, za­krzy­wio­nym dzio­bem wy­cią­gał z zie­mi do­rod­ne ro­ba­ki. Populacja ty­ch uro­kli­wy­ch pta­ków zmniej­szy­ła się w ostat­ni­ch la­ta­ch, bo spa­dło po­gło­wie by­dła do­mo­we­go. Dudki bo­wiem chęt­nie się ży­wią pę­dra­ka­mi, któ­re pe­ne­tru­ją kro­wie od­cho­dy. Na szczę­ście na śród­le­śny­ch łą­ka­ch znaj­du­ją się od­cho­dy pło­wej, le­śnej zwie­rzy­ny. Przypatrując się prze­la­tu­ją­cym pta­kom, za­wsze roz­po­zna­ję cha­rak­te­ry­stycz­ny, lek­ko fa­lu­ją­cy lot dud­ka z roz­po­star­ty­mi jak u mo­ty­la skrzy­dła­mi w czarno-białe okrę­gi.

Przed kil­ko­ma la­ty wy­bu­do­wa­łem drew­nia­ny pa­wi­lon ogro­do­wy. Długo się za­sta­na­wia­łem nad tym, ko­mu go po­świę­cę. Dopiero in­te­re­su­ją­ca hi­sto­ria gniaz­du­ją­ce­go przed la­ty w mo­jej oko­li­cy dud­ka za­in­spi­ro­wa­ła mnie do za­mon­to­wa­nia  na szczy­cie pa­wi­lo­nu wia­trow­ska­zu w for­mie te­go uro­kli­we­go pta­ka.

O dud­ku opo­wia­dał mi są­siad, śp. Żdżuj – my­śli­wy i wiel­ki znaw­ca przy­ro­dy na­szej le­śnej osa­dy: Przez wie­le lat dziu­plę w sta­rym klo­nie przy dro­dze obok na­szej cha­ty zaj­mo­wa­ła pa­ra dud­ków. (Było to w cza­sie, za­nim na­by­li­śmy na­sz sta­ry dom). Gniazdo dud­ków znaj­do­wa­ło się po­mię­dzy dwo­ma głów­ny­mi ko­na­ra­mi  te­go sta­re­go drze­wa. Pewnej, je­sien­nej no­cy wi­chu­ra uwię­zi­ła i przy­gnio­tła dud­ka roz­kra­czy­na­mi ko­na­rów.

Stary klon ru­nął póź­niej na mój płot. Dudki opu­ści­ły Kęszyce na wie­le lat. Dopiero pierw­szy po­ja­wił się na szczy­cie mo­je­go pa­wi­lo­nu. Miała to być za­chę­ta dla ty­ch praw­dzi­wy­ch dud­ków, któ­re przed la­ty zaj­mo­wa­ły to te­ry­to­rium. Udało się. Już od kil­ku lat gniaz­du­ją na skra­ju na­sze­go la­su i że­ru­ją na po­bli­ski­ch łą­ka­ch i na­szym ogro­dzie.

Dziś, ko­rzy­sta­jąc z pięk­nej po­go­dy po raz pierw­szy pod­kar­mi­łem ry­by w swo­im przy­do­mo­wym sta­wie. Można to ro­bić, kie­dy tem­pe­ra­tu­ra je­st od­po­wied­nia, a dzi­siaj by­ło 16 stop­ni. Wszystkie do­brze prze­zi­mo­wa­ły i po­ja­wi­ły się w kom­ple­cie do kar­mie­nia: dwa do­rod­ne ja­poń­skie kar­pie koi i dwa ma­leń­kie z mo­je­go już, ubie­gło­rocz­ne­go przy­chów­ku, trzy ka­ra­sie i or­fa.

Powiązane wpisy