Dziś zignorowałem odczute na własnej skórze zimowe nawałnice, kiedy to kilka lat temu utknąłem w środku lasu z powodu srogiej zimy. W Opolu i okolicy olbrzymie opady śniegu - a jak w leśnej bazie? O tej porze roku rzadziej tam bywam, ale dziś wybrałem się utartą drogą od Starych Budkowic. Kiedy dotarłem odśnieżoną pługiem drogą do obrzeży lasu, to zobaczyłem pojedynczy ślad kół samochodowych, prowadzący leśną trasą w stronę osady Kęszyce. Jadąc tymi śladami z trudem pokonałem jedynie 10 metrów, grzęznąc w załamującej się skorupie śniegowej. Pokładowy komputer mojego samochodu sygnalizował ślizganie się kół i z trudem pokonałem dalsze dziesięć metrów do niewielkiego rozwidlenia, na którym zamierzałem zdecydowanie zawrócić. Jednak koła samochodu ugrzęzły w śniegu i obracając się w miejscu ślizgały się po lodowym podłożu. Próbowałem wielokrotnie wykonać manewr zawracania - lecz bezskutecznie.
→ czytaj dalej…



















Ostatnie komentarze
8 marca 2010, 21:36
Kasia: Dziękujemy :) Chyba wszystkie czekamy z niecierpliwością na tegoroczne …
8 marca 2010, 20:58
Katarzyna: Bardzo fajna stronka, pozdrawiam :)
7 marca 2010, 21:17
Sabina Jacak: Twoje margaretki są piękne i subtelne jak życzenia. Dziękuję za miłe słowa dla...
27 lutego 2010, 20:02
Maria Nowicka (Kunicka): Piszesz, że u Ciebie wiosna a u nas jeszcze zima. Wczoraj idąc z...
21 lutego 2010, 20:01
Kasia: naturalnie, brutalna rzeczywistość…