9 lutego 2015, poniedziałek, 14:13

O nich też pamiętajmy

Sikorki. Fot. WGTeraz przy­szła po­ra, że­by się­gnąć do za­pa­sów gro­ma­dzo­ny­ch na zi­mę.

Po gru­dnio­wym świ­nio­bi­ciu po­zo­sta­ła sło­nin­ka i skór­ki, któ­re są do­sko­na­łym przy­sma­kiem si­ko­rek.

Zima te­go ro­ku na­wet ła­ska­wa dla le­śnej zwie­rzy­ny, ale spa­dł ko­lej­ny snieg, a więc i po­ra na do­kar­mia­nie.

O tej po­rze ro­ku za wy­sta­wio­ny­mi przy­sma­ka­mi za­glą­da­ją nie tyl­ko si­kor­ki, ale tak­że ko­wa­li­ki i suj­ki i barw­ne dzię­cio­ły.

Przy za­okien­ny­ch karm­ni­ka­ch moż­na też spo­tkać więk­sze pta­szy­ska. To tu nie­ste­ty cza­sem na si­kor­ki po­lu­je kro­gu­lec. Jest bar­dzo szyb­ki i choć pew­ne­go ra­zu cza­to­wa­łem na nie­go, to jed­nak nie uda­ło mi się je­go ata­ku uchwy­cić apa­ra­tem fo­to­gra­ficz­nym. Gwałtownie się po­ja­wia, od­la­tu­jąc ze swo­ją zdo­by­czą w moc­nym dzio­bie –  li­fe is bru­tal!

 

 

 

Powiązane wpisy

25 grudnia 2009, piątek, 20:44

Moje leśne ptaszyny

dzięciołek je słoninkę

Wrócił do na­szej cha­ty dzię­cio­łek, któ­ry każ­dej zi­my tra­fia do na­sze­go karm­ni­ka. Ten z czer­wo­ną czu­pry­ną to osob­nik mę­ski.

Powiązane wpisy