26 stycznia 2014, niedziela, 19:11

Znów Ukraina

Od no­we­go ro­ku na mo­im blo­gu ci­sza – ja­ko­by w ocze­ki­wa­niu na zi­mę. I oto przy­szła. Poprzedniej no­cy w Borach Stobrawskich za­no­to­wa­łem już mi­nus 14 stop­ni. Odśnieżania nie by­ło, ale wo­dę w Chacie w le­sie mu­sia­łem za­bez­pie­czyć przed nad­cho­dzą­cy­mi mro­za­mi.

Tak się zło­ży­ło, że w dzień za­po­wie­dzi przez pre­zy­den­ta Ukrainy chę­ci dy­mi­sji rzą­du przy­szło mi je­chać w ko­man­di­row­kę do Odessy. Samolotem z Wrocławia do Warszawy, gdzie przy­wi­ta­ła mnie praw­dzi­wa zi­ma i ostro pra­cu­ją­ce płu­gi na lot­ni­sku. Potem już bez­po­śred­ni lot do Odessy, gdzie śnie­gu tyl­ko sym­bo­licz­na  war­stew­ka i mi­nus 6 stop­ni. Zatrzymałem się w sym­pa­tycz­nym ho­te­lu Frapolli (noc­leg 232 zł,-  po­le­cam), przy­po­mi­na­ją­cym daw­ną świet­no­ść Odessy. A już ju­tro cze­ka mnie jaz­da po­cią­giem do Mołdawii.

PS. Trzymajmy kciu­ki za Ukrainę – nie­ch im się uda!

Powiązane wpisy