29 sierpnia 2013, czwartek, 21:38

Wspomnienia z wakacji

 

Na pew­no pa­mię­ta­cie te dziw­ne drze­wa, któ­re spo­ty­ka­li­ście w cie­pły­ch kra­ja­ch? Im więk­sze drze­wo i z więk­szą ilo­ścią za­ka­mar­ków – tym star­sze. Niektóre z ty­ch drzew oliw­ny­ch ma­ją już po kil­ka­set lat, a te naj­star­sze dwa ty­sią­ce. To mo­je fo­to­gra­ficz­ne wspo­mnie­nia z ma­leń­kiej wy­spy Thassos w Grecji, gdzie czę­sto by­wa­łem przed kil­ko­ma la­ty.

Powiązane wpisy

5 września 2010, niedziela, 20:24

Po prostu Thassos

Dziś jesz­cze tro­chę uzu­peł­nia­ją­cy­ch in­for­ma­cji. Tak wła­śnie wy­glą­da grec­ka wy­spa Thassos z pro­mu, któ­ry z mia­stecz­ka Keramoti po­ko­nu­je tra­sę w nie­wie­le po­nad pół go­dzi­ny.

Thassos, to jed­na z pra­wie trzech ty­się­cy wy­sp Morza Egejskiego i Jońskiego i jed­ną ze 176 za­miesz­ka­ły­ch. Pod wzglę­dem wiel­ko­ści je­st dzie­wią­tą w ko­lej­no­ści wy­spą i li­czy za­le­d­wie 390 km kwa­dra­to­wy­ch. Aby ją ob­je­chać sa­mo­cho­dem – po­trze­bu­je­my po­ko­nać nie­wie­le po­nad 100 km.

Widoczne na zdję­ciu pa­smo gór­skie prze­ci­na­ją­ce wy­spę ze wscho­du na za­chód no­si na­zwę Ypsarion ze szczy­tem o tej sa­mej na­zwie, któ­ry li­czy oko­ło 1200 m n.p.m. (grec­kie źró­dła są bar­dzo nie­do­kład­ne i po­da­ją róż­ne wy­so­ko­ści te­go szczy­tu).

Jest już pią­ty wrze­śnia – po­go­da na­dal usta­bi­li­zo­wa­na. No, mo­że po­za ostat­ni­mi kil­ko­ma dnia­mi spad­ku tem­pe­ra­tu­ry i za­chmu­rze­niem. Prognozy dla mo­ich tu­ry­stów są jed­nak obie­cu­ją­ce i od wtor­ku ma na­stą­pić znacz­ny wzro­st tem­pe­ra­tu­ry do tej sprzed tygodnia- oko­ło 40 stop­ni. Wiem, wiem – w Polsce wrę­cz prze­ciw­nie: po­dob­no zde­cy­do­wa­nie je­sien­na po­go­da. Poza ko­rzy­sta­niem z moc­ne­go słoń­ca – wszy­scy chęt­nie ra­czy­my się ob­fi­ty­mi plo­na­mi tej ży­znej zie­mi.

Gaje oliw­ne, upra­wy wi­no­ro­śli, la­sy pi­nio­we znaj­du­ją się w pół­noc­nej czę­ści wy­spy: od Limenas do Prinos na za­cho­dzie i Kinira na wscho­dzie. To tu ro­sną ki­wi, brzo­skwi­nie, cy­try­ny, fi­gi, jabł­ka, grusz­ki i orze­chy wło­skie. Okazałe ar­bu­zy, me­lo­ny, po­mi­do­ry, ogór­ki, czer­wo­na ce­bu­la – róż­ne od­mia­ny pa­pry­ki, cu­ki­nia i fa­so­la są bo­gac­twem tej wy­spy.

Powiązane wpisy

1 września 2010, środa, 20:14

Czarne chmury nad Grecją

Dziś ma­my 1  wrze­sień. Czy to już je­sień? Zmiana po­go­dy do­tar­ła i na tę cie­płą wy­spę. Chyba za spra­wą śnie­gu na Kasprowym, o któ­rym Kasia do­no­si. Te czar­ne chmu­ry nad Grecją są fak­tem ale i prze­no­śnią, z któ­rą Grecy po­win­ni się wresz­cie po­go­dzić.

Prezentowany obok obiekt po­ka­zu­je ich za­nie­dba­nia i sta­gna­cję w dzia­ła­niu grec­kiej ad­mi­ni­stra­cji. W la­ta­ch sześć­dzie­sią­ty­ch nie­miec­ka fir­ma Speidel za­koń­czy­ła wy­do­by­wa­nie rud że­la­za na wy­spie Thassos. Od wie­lu lat pra­co­wa­li dla nie­miec­kie­go kon­cer­nu Krupp, aż do wy­czer­pa­nia zło­ża. Opuścili wy­spę, od­da­jąc sie­dzi­bę za­rzą­du fir­my – pa­ła­cyk (Palataki) grec­kiej ad­mi­ni­stra­cji.

Już mi­ja 50 lat, od kie­dy  no­we wła­dze za każ­dym ra­zem obie­cu­ją swo­im wy­bor­com za­go­spo­da­ro­wa­nie po­pa­da­ją­ce­go nie­ste­ty w ru­inę re­pre­zen­ta­cyj­ne­go obiek­tu. Mógłby tu po­wstać  na przy­kład pięk­ny ho­tel na skar­pie. Władze je­dy­nie stać na to, że­by no­cą pod­świe­tlić tę atrak­cyj­ną ru­inę. W dzień zie­je pust­ką z otwo­rów drzwio­wy­ch i po­wy­bi­ja­ny­ch okien.

A oto ko­lej­ny obiekt. Stoi od kil­ku lat kil­ka­na­ście me­trów od pla­ży w mia­stecz­ku Limenaria. Stoi i stra­szy i na pew­no jesz­cze dłu­go to po­trwa, bo tu­ry­stów co­raz mniej. Na pla­ży i w mia­stecz­ku moż­na usły­szeć tyl­ko spo­ra­dycz­ne gło­sy ha­ła­śli­wy­ch nie­gdyś Niemców.

Zabrakło też tu­ry­stów w od­da­nym w tym ro­ku obiek­cie w bar­dzo atrak­cyj­nym miej­scu przy pla­ży. Też stoi pu­sty – choć już wy­koń­czo­ny. W ubie­głym ro­ku pod­czas po­ran­ny­ch bie­gów ob­ser­wo­wa­łem co­dzien­nie pra­cow­ni­ka sprzą­ta­ją­ce­go wła­śnie tę pla­żę Grand Beach. W tym ro­ku śmie­ci wa­la­ją się od po­cząt­ku se­zo­nu, a pra­cow­ni­ka do sprzą­ta­nia ani ra­zu nie spo­tka­łem.

Kryzys wi­dać go­łym okiem. Nawet moż­na go do­strzec na szyl­dzie sta­cji ben­zy­no­wej. W ubie­głym ro­ku ce­na li­tra ben­zy­ny kosz­to­wa­ła pół eu­ro.

Dziś trze­ba za­pła­cić pra­wie pół­to­ra eu­ro za li­tr.

Grecy jed­nak tym kry­zy­sem się ja­koś nie przej­mu­ją. Złorzeczą tyl­ko na Niemców, któ­rzy ośmie­li­li się im za­pro­po­no­wać  od­ku­pie­nie nie­któ­ry­ch wy­sp i sta­ro­żyt­ny­ch za­byt­ków. Nadal w swo­ich ka­fe­ni­jo go­dzi­na­mi po­pi­ja­ją nie­win­nie wy­glą­da­ją­ce w szklan­ka­ch mle­ko, a to prze­cież ich słyn­ne ouzo mie­sza­ne z wo­dą.

Obiektów świad­czą­cy­ch o grec­kim kry­zy­sie je­st wie­le na każ­dym kro­ku. Jednak nie chciał­bym znie­chę­cać pol­ski­ch tu­ry­stów do wy­po­czyn­ku w tym cie­płym i przy­ja­znym nam Polakom kra­ju.

Powiązane wpisy

30 sierpnia 2010, poniedziałek, 20:15

Z ciepłych krajów

Dla osło­dy ka­pry­śnej, pol­skiej au­ry obie­ca­na fot­ka.

Pozdrawiam sym­pa­ty­ków z go­rą­cej na­dal grec­kiej wy­spy Thassos. Temperatura oko­ło 40 stop­ni w cie­niu. Tłoku nie ma zbyt du­że­go, gdyż grec­ki kry­zys znie­chę­cił nie­któ­ry­ch do wy­po­czyn­ku (szcze­gól­nie Niemców) w oto­cze­niu szma­rag­do­wy­ch za­tok Morza Egejskiego.

Powiązane wpisy

19 sierpnia 2010, czwartek, 20:24

Dary Borów Stobrawskich

Zostawiam  ko­sz pe­łen grzy­bów. Zdążyłem je Państwu uzbie­rać tuż przed wy­jaz­dem do nie­co cie­plej­szy­ch kli­ma­tów.

Czytelnikom blo­ga obie­cu­ję do­koń­czyć przy­bli­ża­nie ma­łej grec­kiej wy­sep­ki Thassos. Będę tam re­zy­do­wał, opie­ku­jąc się tu­ry­sta­mi jed­ne­go z pol­ski­ch biur po­dró­ży pra­wie przez ca­ły wrze­sień.

Wszystkim sym­pa­ty­kom i prze­by­wa­ją­cym w tym cza­sie w Chacie w le­sie ży­czę wie­lu, wie­lu ta­ki­ch ko­szy grzy­bów.

Powiązane wpisy