18 września 2017, poniedziałek, 8:54

Maślaczki …. i nie tylko

No i ma­my wy­syp grzy­bów – na­wet tuż przy na­szej Chacie w le­sie po­za ka­nia­mi po­ja­wi­ły się w du­żej ilo­ści po­ma­rań­czo­we ma­śla­ki. Na bie­żą­co ści­nam je do ja­jecz­ni­cy lub dru­gie­go da­nia – py­cho­ta!

Natomiast na­si go­ście z po­wo­dze­niem za­szy­wa­ją się w oko­licz­ny­ch la­sa­ch, ko­sząc pod­grzyb­ki i cza­sa­mi bo­ro­wi­ki.

Powiązane wpisy

9 listopada 2016, środa, 12:38

Spóźnione grzybobranie

listopadowe-grzybkiDla wszyst­ki­ch nie­mal grzy­bia­rzy ten rok był bar­dzo nie­ty­po­wy. Prawdziwy wy­syp grzy­bów był do­pie­ro w oko­li­ca­ch Wszystkich Świętych. Tuż przed wy­jaz­dem w ro­dzin­ne stro­ny na od­wie­dze­nie gro­bów swo­ich przod­ków wy­bra­łem sie do la­su. W cia­gu pół­to­rej go­dzi­ny uzbie­ra­łem ca­ły nie­mal so­lid­ny ko­sz – był świet­nym pre­zen­tem dla sio­stry. Nie zdą­ży­łem zro­bić zdjęć, ale to był ten sam ko­sz, z któ­rym od lat wy­cho­dzę na grzy­bo­bra­nie.

Jeszcze w ostat­ni week­end po­now­nie wy­bra­łem się z ro­dzin­ką do la­su – grzy­bów na­dal by­ło mnó­stwo. Zbierało się bar­dzo trud­no, bo więk­szo­ść by­ła ukry­ta w li­ścia­ch, kto­re już na po­cząt­ku li­sto­pa­da opa­dły. Jedynie w igli­wiu i bo­ro­wi­na­ch moż­na by­ło po­sza­leć.

Powiązane wpisy

10 września 2014, środa, 10:07

Na borowikach

Na nie­dziel­ny, po­po­łu­dnio­wy spa­cer wy­bra­li­śmy się w las z Tymoteuszem. Pomimo mę­czą­ce­go ka­ta­ru wy­ka­zy­wał du­że za­in­te­re­so­wa­nie znaj­do­wa­ny­mi grzy­ba­mi. A olej­ki ete­rycz­ne Borów Stobrawskich do­sko­na­le ła­go­dzi­ły wszel­kie do­le­gli­wo­ści.

     

Powiązane wpisy

2 września 2013, poniedziałek, 18:50

Borowik szlachetny

Nie bez ko­ze­ry w po­przed­nim blo­gu od­trą­bi­łem roz­po­czę­cie se­zo­nu grzy­bo­we­go – wszak dziś 2 wrze­śnia.

Po po­łu­dniu wy­bra­łem się w mo­je zna­ne miej­sce po ka­nie na pod­wie­czo­rek. Były, ale jesz­cze zbyt ma­łe, że­by je sma­żyć na pa­tel­ni. Rosły przy sa­mej dro­dze, więc je tyl­ko ga­łąz­ka­mi z igli­wiem lek­ko osło­ni­łem, że­by w ukry­ciu za­cze­ka­ły na mój ju­trzej­szy obiad.

Natomiast na sa­mym środ­ku le­śne­go duk­tu w wy­so­kiej tra­wie na­tkną­łem się na nie­zły okaz  bo­ro­wi­ka szla­chet­ne­go. Kiedy go zwa­ży­łem – miał 518 gra­mów, a śred­ni­ca ob­szer­ne­go ka­pe­lu­sza wy­no­si­ła 25 cm.

PS. Mamy jesz­cze wol­ne ter­mi­ny na grzy­bo­bra­nie i za­pra­sza­my.

Powiązane wpisy

30 września 2012, niedziela, 22:09

Na grzybki …

Nadal moż­na się wy­brać do nas na grzy­by. Są nie tyl­ko pod­grzyb­ki, ale i bo­ro­wi­ki, ry­dze i ma­śla­ki. Grzybiarze na pew­no wie­dzą, gdzie ich szu­kać. Ważny je­st nie tyl­ko ro­dzaj la­su, ale i sa­mo po­szy­cie.

W Borach Stobrawskich za­cho­wa­ły się jesz­cze sta­re dę­by – tam wła­śnie na­le­ży szu­kać bo­ro­wi­ków, a ko­za­ki ko­cha­ją brzo­zo­we za­gaj­ni­ki.

Maślaki i ry­dze znaj­dzie­my w tra­wa­ch na le­śny­ch duk­ta­ch i prze­cin­ka­ch, a pod­grzyb­ków trze­ba wy­pa­try­wać w igli­wiu i mchu w ob­ni­że­nia­ch le­śne­go te­re­nu. Zapraszamy – są jesz­cze wol­ne miej­sca noc­le­go­we.

Powiązane wpisy