10 listopada 2020, wtorek, 20:41

Listopadowe zbiory

W przeddzień Święta Niepodległości wybraliśmy się na grzybobranie – zresztą tak czynimy już od kilku tygodni.

W niespełna dwie godziny uzbierany kilkunastokilogramowy kosz i to zaledwie kilkadziesiąt metrów od naszej chaty. Choć wydawać by się mogło, że już zostały wyzbierane przez grzybiarzy.

Ten rok wyjątkowo obdziela nas darami lasu. Duża ilość grzybów w Borach Stobrawskich pozwoliła na zaspokojenie wielu amatorów grzybobrania, którzy tłumnie oblegali leśne dukty.

Po zbiorach czeka jeszcze sporo pracy – czyszczenie, przygotowanie do suszenia (my nadziewamy na grube nici) i wielogodzinne suszenie nad kuchennym piecem, który opalamy drewnem. Część z nich mrozimy i marynujemy oraz na bieżąco  konsumujemy.

   

 

18 września 2017, poniedziałek, 8:54

Maślaczki …. i nie tylko

No i mamy wysyp grzybów – nawet tuż przy naszej Chacie w lesie poza kaniami pojawiły się w dużej ilości pomarańczowe maślaki. Na bieżąco ścinam je do jajecznicy lub drugiego dania – pychota!

Natomiast nasi goście z powodzeniem zaszywają się w okolicznych lasach, kosząc podgrzybki i czasami borowiki.

9 listopada 2016, środa, 12:38

Spóźnione grzybobranie

listopadowe-grzybkiDla wszystkich niemal grzybiarzy ten rok był bardzo nietypowy. Prawdziwy wysyp grzybów był dopiero w okolicach Wszystkich Świętych. Tuż przed wyjazdem w rodzinne strony na odwiedzenie grobów swoich przodków wybrałem sie do lasu. W ciagu półtorej godziny uzbierałem cały niemal solidny kosz – był świetnym prezentem dla siostry. Nie zdążyłem zrobić zdjęć, ale to był ten sam kosz, z którym od lat wychodzę na grzybobranie.

Jeszcze w ostatni weekend ponownie wybrałem się z rodzinką do lasu – grzybów nadal było mnóstwo. Zbierało się bardzo trudno, bo większość była ukryta w liściach, ktore już na początku listopada opadły. Jedynie w igliwiu i borowinach można było poszaleć.

10 września 2014, środa, 10:07

Na borowikach

Na niedzielny, popołudniowy spacer wybraliśmy się w las z Tymoteuszem. Pomimo męczącego kataru wykazywał duże zainteresowanie znajdowanymi grzybami. A olejki eteryczne Borów Stobrawskich doskonale łagodziły wszelkie dolegliwości.

     

2 września 2013, poniedziałek, 18:50

Borowik szlachetny

Nie bez kozery w poprzednim blogu odtrąbiłem rozpoczęcie sezonu grzybowego – wszak dziś 2 września.

Po południu wybrałem się w moje znane miejsce po kanie na podwieczorek. Były, ale jeszcze zbyt małe, żeby je smażyć na patelni. Rosły przy samej drodze, więc je tylko gałązkami z igliwiem lekko osłoniłem, żeby w ukryciu zaczekały na mój jutrzejszy obiad.

Natomiast na samym środku leśnego duktu w wysokiej trawie natknąłem się na niezły okaz  borowika szlachetnego. Kiedy go zważyłem – miał 518 gramów, a średnica obszernego kapelusza wynosiła 25 cm.

PS. Mamy jeszcze wolne terminy na grzybobranie i zapraszamy.